Rodzina Głodny
Uczy się człowiek, aż do zamknięcia powiek...
   Home      Monografia Dobrowa

Historia Dobrowa
(monografia - ostatnia korekta, 10.11.2013r.)

 
 
 
 
 

Dobrze jest mieć takie swoje Dobrowo,

małe, niepozorne, zapadłe i dziwne czasami...

Gdzie każdy kamień jest znany

 i w którąkolwiek stronę twarz zwrócisz,zawsze znajomy uśmiech, gest, słowo

...tylko ludzi coraz mniej.
Spieszmy się, więc je kochać...póki jest.

dr inż. Dagmara Martysz

Wstęp(1)

O Dobrowie, niewiele można  dowiedzieć się z powszechnie dostępnych źródeł encyklopedycznych czy  internetowych. Przede wszystkimto, że jest to jedyna miejscowość w Polsce o takiej nazwie(2). Natemat Dobrowa są zwięzłe informacje pochodzące z przedwojennych niemieckich źródeł oraz powojennych publikacji administracji powiatowej i gminnej. Zamierzeniem autora stało się poszerzenie tej wiedzy o informacje z zasobów bibliotek cyfrowych i archiwów, w tym archiwum gminnego miesięcznika - Tychowskich Wieśc i(3). Z wymienionych źródeł powstał rozdział mówiący o terenach obecnego Dobrowa w czasach prehistorycznych oraz o  życiu mieszkańców Dobrowa w czasach PRL-u i czasach obecnych. W dalszym ciągu autor poszukuje nowych źródeł, z których informacje o Dobrowie będą publikowane w następnych wydaniach monografii. Niech ta publikacja przyczyni się do większego zainteresowanialosami małej ojczyzny wielu dobrowian, którzy żyją nie tylko w Dobrowie (4) ,ale i  daleko od niego i sercem często wracają do rodzinnychstron.
 
 Nieoficjalny  Herb Dobrowa  

Zgodnie z ustawą z dnia 21.12.1978r. z późn. zm. o odznakach i mundurach jednostki samorządu terytorialnego mogą ustanawiać własne herby, flagi, emblematy oraz insygnia i inne symbole. Praktyka heraldyczna spowodowała, że w Polsce wszystkie miasta, województwa, powiaty i gminy mają swoje herby i w większości przypadków, flagi. Praktyka ta dotarła również do sołectw, których liczba z herbem  systematycznie się  powiększa. Dobrowo przez ponad 760  lat służyło wiernie swojej społeczności, czy to będąc rozdzieloną wsią czy gminą. Tu wzrastało wielu wartościowych obywateli Prus, Niemiec i Polski. Wieś, która tak wiernie służyła swoim mieszkańcom zasłużyła na posiadanie swego herbu.

Herb powstał dla potrzeb niniejszego opracowania po wzajemnych ustaleniach i sugestiach autora monografii oraz Tomasza Steifera, plastyka - heraldyka(4a). Ten nieoficjalny, tymczasowy herb może, ale nie musi być herbem oficjalnym. Jest to raczej zachęta do stworzenia właściwego herbu Dobrowa.

 
 

W swojej kolorystyce nawiązuje do kolorów w herbie gminy oraz klubu sportowego „Gryf”. Jednocześnie symbolizuje zielone piękno lasów dobrowieckich oraz żółcień (złoto) zbóż na polach. O rolniczym charakterze Dobrowa świadczą również dwa snopy zboża. Czerwony lis biegnący w głowicy herbu nawiązuje do herbu rodu von Kleist, który przez stulecia  władał włościami Dobrowa oraz do herbu gminy Tychowo, w którym takie lisy również występują. Jednocześnie jest to wskazanie na obfitość zwierzyny w okolicznych lasach dobrowieckich. W środku herbu widnieje fragment budowli powszechnie znanej każdemu mieszkańcowi Dobrowa – zamku zwanego pałacem. Jest to fragment wieży, nieodłącznego symbolu wsi. Pod herbem napis w języku łacińskim: diligite bonum – „miłujcie dobro” z biblijnej Księgi Amosa (5,15b) nawiązujący do nazwy miejscowości.


 Charakterystyka środowiska geograficznego i przyrodniczego

Dobrowo to wieś typu wielodrożnicy, o średniowiecznym rodowodzie, leżąca w połowie drogi między Białogardem a Tychowem w województwie zachodniopomorskim.  Na przestrzeni wieków wieś zmieniała swoją przynależność   państwową i kulturową. Zmieniała się również architektonicznie: od XIX-wiecznych budowli   do współczesnych obiektów przemysłowych i mieszkalnych.

Dobrowo to jednocześnie największa wieś z 819 mieszkańcami(5) w gminie miejsko-wiejskiej Tychowo, położona na Równinie Białogardzkiej, malowniczej i pełnej uroku nizinie przeciętej wstęgą Parsęty i jej dopływami. Jeden z nich – Liśnica przepływa przez Dobrowo. Nad Liśnicą(6), rzeką  umiarkowanie czystą(7), spotkać można   wędkarzy łowiących pstrągi, trocie, lipienie a nawet łososie. Można również natknąć się na kajakarzy urządzających spływy rzeką(8).
 

Liśnica w okolicach Dobrowa

(fot. http://gryfdobrowo.futbolowo.pl)

Gmina Tychowo to typowa gmina leśna(9), gdzie tereny lasów i gruntów leśnych zajmują ponad 57% powierzchni. Sama wieś Dobrowo otoczona jest praktycznie z każdej strony kompleksami leśnymi, w których króluje sosna i świerk. Można tam spotkać mnóstwo zwierzyny, nic więc dziwnego, że w samej Gminie Tychowo są cztery koła łowieckie(10). Oprócz dużej liczby zajęcy, w lasach możemy natknąć się na dziki, jelenie czy sarny, których tu najwięcej. Latem i jesienią wielu dobrowian zbiera jagody leśne i grzyby, w które bogate są te tereny. Tak było od dawna(11), niejako od zawsze.  Do kompletności fauny dodać trzeba występujące na terenie gminy i w okolicach Dobrowa bociany, w tym również czarne, myszołowy a nawet orły i śpiewające nad polami skowronki(12). Tak więc łowiectwo, zbieractwo i rolnictwo to nieodłączne elementy tutejszego ekosystemu.
 
Czasy prehistoryczne 
 
 

Jedna z najstarszych map z lokalizacją Dobrowa(13)

Jak potwierdzają wykopaliska Dobrowo było zamieszkiwane  w każdej epoce prehistorycznej(14). Najpierw przez ludy wędrowne, które podążały za cofającymi się zlodowaceniami. To epoka lodowa wyznaczała czas i granice osiedlania się ludzi i ona zmieniała ukształtowanie terenu. Szczególnie ostatnie, tzw. bałtyckie zlodowacenie miało  istotny wpływ nie tylko na ziemię białogardzką, ale i całe Pomorze. Ok.20 tys. lat temu pokryło ono  tereny całego Pojezierza Pomorskiego i Mazurskiego. Granicę stanowiły  obecne jeziora na pograniczu Wielkopolski i  największe jeziora mazurskie. Cofając się ok.13 tys. lat temu(15) lądolód ukształtował dzisiejszy wygląd tych ziem. 
 
 Głaz narzutowy "Trygław" w Tychowie
(fot.Joanna Kowalewska)
 

Niedaleko Dobrowa możemy podziwiać „pamiątkę” po ostatnim zlodowaceniu. Na cmentarzu w Tychowie znajduje się  granitowy głaz narzutowy „Trygław"(16). Jest on największy w Polsce, a jego objętość wynosi ok.700m3. „Przywlekł” go z sobą lądolód ze Skandynawii. W mroźnym klimacie szata roślinna przybrała formę tundry. 10tys. lat temu wędrowne plemiona  przemierzając tundrę i kształtujące się zaczątki lasów  polowały na występujące tu renifery. Niektórzy osiedlali się na dłużej, uprawiając rolę i zajmując się hodowlą. Z czasem powstają pierwsze osady złożone z kilkunastu rodzin. Prawdopodobne miejsca ich siedziby to osada leśna niedaleko obecnego Zakładu Karnego, objęta pełną ochroną konserwatorską. W miarę postępującego ocieplania się, na terenach  obecnego powiatu białogardzkiego  pojawiły się lasy iglaste, a po nich także liściaste. W trakcie ostatnich 3tys. lat ponownie nastąpiło lekkie ochłodzenie klimatu, które przyczyniło się do dominacji sosny w drzewostanie lasów, o czym można się przekonać  udając się do dobrowieckich lasów. Jak podają źródła, mniej więcej w tym czasie na terenie Dobrowa zaczęła osiedlać  się ludność, tworząca kulturę łużycką. Zajmowała się przede wszystkim hodowlą, rolnictwem, pasterstwem, rybołówstwem i myślistwem. Z tego okresu pozostały  stanowiska archeologiczne po obu stronach  drogi do jezior dobrowieckich w odległości od 0,5 – 3km od Dobrówka oraz w Kolonii Dobrowo (starszej części) po obu stronach  drogi polnej. Ślady  osadnictwa  z VI w p.n.e. odnaleziono w Dobrowie w latach międzywojennych oraz w 1956r. w okolicach warsztatów(17). Teren ten przed 1945r. przeznaczony był na ogród warzywny należący do dworu właściciela majątku w Dobrowie. Archeologiczne prace ratunkowe w czerwcu i lipcu 1956r. doprowadziły do odkrycia 125 grobów ciałopalnych (urn przykrytych misami) oraz placyku brukowego po stosie. W niektórych urnach znaleziono ozdoby i części stroju z brązu i żelaza m.in. szpile ze skrzydełkami, zapinki, kolczyki.  Pra-dobrowianie, tak jak ich przodkowie w tych stronach, nadal zajmowali się przede wszystkim gospodarką rolno – hodowlaną, zbieractwem i łowiectwem(18). Kilkadziesiąt stanowisk archeologicznych potwierdza zamieszkanie  terenów Dobrowa w czasach przedrzymskich i rzymskich(19). Dowodzi to, że na Pomorzu i ziemi białogardzkiej  krzyżowały się wtedy wpływy plemion germańskich pochodzących z zachodu Europy i Skandynawii(20), m.in. Celtów i Gotów. Po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego, ludy zamieszkujące te tereny  zaczęły na przełomie IV i  V wieku n.e. przemieszczać się na południe i zachód Europy. Uczyniły to także plemiona burgundzkie, zamieszkujące teren ziemi białogardzkiej. Są to czasy tzw. wędrówki ludów.

 
Czasy władztwa Słowian

 W miejsce plemion germańskich na ziemię Pomorza przywędrowały nowe ludy; Słowianie, zamieszkujący wcześniej  dorzecze Dniepru. Po okresie wielkich wędrówek ludów, od ok. VII w. w ziemi białogardzkiej i kołobrzeskiej osiedliło się plemię Słowian nazwane  Zgrupowaniem dolnoparsęckim. Następował powolny wzrost cywilizacyjny i kulturowy. To początek stałych upraw rolnych; rolnictwa i wyspecjalizowanej hodowli. Także z tego okresu posiadamy dużą liczbę stanowisk archeologicznych w Dobrowie. W innych miejscowościach powiatu białogardzkiego również zachowały się liczne ślady osadnictwa średniowiecznego, w tym pozostałości ówczesnych grodzisk(21). Po ilości osad wokół Białogardu, można powiedzieć, że było to swoiste skupienie białogardzkie. Na podstawie badań archeologicznych można stwierdzić, że analogicznie jak w okolicznych miejscowościach, w Dobrowie znajdowało się grodzisko w miejscu pałacu, a pierwsze domostwa z tamtego okresu powstały w czworokącie wyznaczonym obecnie przez młyn, pałac, gorzelnię i miejsce po moście na drodze z Dobrówka do byłego przystanku PKP. Osiedlaniu się w tych miejscach sprzyjały  warunki naturalne – rzeka, która od dawna była w tym miejscu rozlewiskiem, podmokłe łąki, las oraz pagórkowaty teren. Optymalne miejsce do obrony,  łowiectwa, rolnictwa i hodowli. Osiedlaniu się w Dobrowie ludzi sprzyjał także fakt powstawania  w pobliżu zaczątków dużego grodu – Białogardu. Można było rozwijać handel wymienny i w razie niebezpieczeństwa, skryć się za jego murami. I tak Dobrowo stawało się miejscowością wiejsko-folwarczną.

Religia mieszkańców – Pomorzan była głównie związana z kultem sił przyrody. W ziemi białogardzkiej czczono bóstwo – Trygława (Trzygłowa), przedstawianego z trzema głowami. Do atrybutów Trzygłowa należał czarny koń oraz  dąb, święte drzewo Pomorzan. Koń używany był przez kapłanów do przepowiadania przyszłości. Przeprowadzano go pomiędzy drzewcami włóczni ułożonych na ziemi i w ten sposób ogłaszano wyrocznię. Jak wyżej wspomniano, Trygław to także nazwa głazu narzutowego w Tychowie. Wierzenia Pomorzan były jednym z  powodów(lub przynajmniej pozorowanym powodem)  podboju ziem pomorskich przez Mieszka I. Jako energiczny władca i dobry strateg poszerzał  polskie granice . W celu umocnienia państwa przyjął w 966r. chrześcijaństwo, wprowadzając tym samym kraj Polan do uprzywilejowanego wówczas kręgu tzw. cywilizacji zachodniej. Podbój  Pomorza nastąpił wkrótce po przyjęciu chrztu przez władcę. Przyjmuje się, że w 972 r. Mieszko władał całym Pomorzem, więc i ziemią białogardzką.  Chrystianizacja Pomorza przebiegała bardzo wolno,  natrafiając na opory miejscowej ludności, wypływające z silnych wpływów pogańskich kapłanów,  wiernych bóstwom słowiańskim. W XI wieku wykorzystując wojnę Bolesława Chrobrego  z Niemcami oraz kryzys polityczny Polski, Pomorze usamodzielniło się, budując zaczątki  odrębnego państwa(22). Próby ponownego podporządkowania Pomorza Polsce podejmowali inni władcy polscy, ale udało się to dopiero Bolesławowi Krzywoustemu w wyniku walk toczonych w roku 1102, kiedy to  zrównał z ziemią  m.in. gród białogardzki jak i okoliczne osady, w tym zapewne i Dobrowo. Dzięki Krzywoustemu, do Białogardu w 1124 r. przybywa  biskup Otton z Bambergu, w celach misyjnych. Świadczy to o szybkiej odbudowie i wzroście prestiżu miasta. Biskup bowiem odwiedzał tylko największe ośrodki Pomorza Zachodniego. Wpływy polityczne  Krzywoustego  nie utrzymały się długo. Dokonany przez króla podział kraju na dzielnice i rosnące zagrożenie ze strony Danii spowodowało, iż w 1181 roku książę pomorski  Bogusław I, uznał zwierzchnictwo cesarza niemieckiego Fryderyka I Barbarossy. Na ziemie Pomorza, w tym i białogardzką, nastąpił napływ osadników z zachodu Europy. Coraz licznej osiedlali się przedstawiciele niemieckich rodów rycerskich, protoplastów późniejszej szlachty. Praktycznie aż do 1945r. ziemia białogardzka utraciła kontakt z Polską.

 
Czasy Gross Dubberow i Klein Dubberow
 
A. Powstanie wsi
Dobrowo jest wymienione po raz pierwszy w historycznych źródłach w 1250r.(23) wraz z Tychowem. Osady te były poddańcze wobec zamku w Białogardzie, co oznaczało, że obok świadczeń pieniężnych, dostarczały do zamku również daninę w zbożu. W zamian, w razie wojny, mogły skryć się w zamku białogardzkim i pomagać w jego obronie. Położenie geograficzne Dobrowa, warunki naturalne w których powstało, wpłynęły na wyodrębnienie w późniejszych wiekach dwóch odrębnych wsi przedzielonych nurtem Liśnicy – Gross Dubberow i Klein Dubberow.
 
 
Wycinek mapy nr 1962 z zasobów Archiwum Map Zachodniej Polski
 
XIII i XIV wiek to czas intensywnego rozwoju ziemi białogardzkiej. W 1299 roku książę Bogusław IV nadał Białogardowi prawa miejskie. W następnym wieku Białogard staje się rezydencją księcia pomorskiego. Miasto i okoliczne osady ( w tym Dobrowo) rozwijają się szybko i prowadzą intensywny handel. Od roku 1386 Białogard przynależy do  związku miast handlowych Europy Północnej – Hanzy, który to związek przyczynił się do szybkiego rozwoju miasta i całej ziemi białogardzkiej. Książę pomorski Bogusław X (1454-1523) był tym władcą Pomorza, któremu udało się jako pierwszemu  zjednoczyć wszystkie ziemie pomorskie. Wtedy to Dobrowo     (Gross Duberrow) przechodzi na własność rodu von Kleist.(23a) Książę Bogusław X w 1477r. nadał  rodowi von Kleist prawo wyłączności na lenno dla trzech linii rodu: Muttrin - Damen, Tychow - Dubberow, Villnow - Raddatz(24). Ród von Kleist włączył się w  ogólną przemianę społeczną, jaką wtedy było powstawanie dużych majątków ziemskich, które zainicjowały gospodarkę folwarczno – pańszczyźnianą. Wtedy też powstaje w Dobrówku folwark z nieistniejącym do dziś pałacem, spalonym najprawdopodobniej podczas wojny trzydziesto lub siedmioletniej. Te  XVII i XVIII-wieczne wojny pustoszą ziemię białogardzką.  W wyniku strat spowodowanych działaniami wojennymi, następuje intensywna emigracja ludności na teren ziem polskich zaboru pruskiego i do obu Ameryk. Po wojnie trzydziestoletniej  ziemia białogardzka zostaje przyłączona do Brandenburgii. Na początku XVIII w. Brandenburgia(a więc i ziemia białogardzka) stają się częścią zjednoczonych Prus. W połowie XIX wieku sytuacja gospodarcza zaczyna się poprawiać(25). Intensywnie rozwija się szczególnie przemysł przetwórczy na bazie miejscowych produktów i surowców rolnych oraz leśnych. Dobrowo również wpisuje się w proces szybkiego rozwoju. Od roku 1810  Gross Dubberow i Klein Dubberow stały się w pełni własnością rodu von Kleist.  Rozpoczął się samorzutnie proces scalania wsi(26). M.in. w tym celu w 1820r. wybudowano  jedną szkołę dla obu miejscowości(27). Nauczyciele oprócz pracy w szkole wykonywali również inne obowiązki na rzecz majątku, który wypłacał im pensję i dawał utrzymanie. Ostatecznie w 1928r.(28) Gross Dubberow i Klein Dubberow stały się jedną wsią, przyjmując nazwę Dubberow(29), jednocześnie otrzymując status gminy wiejskiej.
 
B. Pałac
 
W połowie XIXw. wybudowano dla rodziny von Kleist  pałac rodowy(30). Pałac usytuowany na niewielkim wzniesieniu w Dobrówku jest,   a raczej był:( bardzo uroczą budowlą i jak na warunki wiejskie – dość okazałą (kubatura- 6500m3, powierzchnia użytkowa - 1750m2). Zameczek  wybudowano na XVI-wiecznych fundamentach lub co jest bardziej prawdopodobne, na pozostałościach XIII- lub XIV-wiecznego grodziska. Został on wybudowany w stylu neogotyckim. Nawa główna jest dwukondygnacyjna, z mieszkalnym poddaszem i trójkondygnacyjną częścią środkową. Od strony południowej znajduje się pięciokondygnacyjna wieża i trójkondygnacyjna wieżyczka sześciokątna.  Pałac posiada dwa tarasy w części środkowej na piętrze od frontu i z tyłu budynku. Nad tarasem frontowym, nad głównym wejściem, znajduje się  tarcza herbowa von Kleistów. Nawa główna pokryta jest  dachem dwuspadowym krytym dachówką ceramiczną w sposób zakładkowy(30a).
 
 
     
                                  Pałac w Dobrowie (fot.Hans - Jürgen Knaack)                                     Aktualny wygląd (16.07.2011r.) fot. bikestats
 
Wokół pałacu roztacza się  zdewastowany park krajobrazowy z połowy XIX w.(31) z okazami wielu unikalnych drzew. Jeszcze kilka lat temu był to zadbany teren o pow.1,5ha bez wtórnych podziałów i zbędnej późniejszej zabudowy, pozbawiony samosiewów, o wytyczonych alejkach i pielęgnowanych trawnikach. Konserwator zabytków wskazał możliwość połączenia go z parkiem na północnym brzegu Liśnicy(na granicy Dobrowa).
 Pałac po 1945r. stał się własnością PGR-u. Pomieszczenia zaadaptowano na potrzeby biurowe i administracyjne. Mieściła się tu siedziba zarządu PGR oraz świetlica dla mieszkańców. Ponadto przyjmował tu pacjentów felczer, którym był p.Spychaj (31a). W latach sześćdziesiątych po przeniesieniu biura do budynku w Dobrowie, obok poczty, rozpoczął  się remont pod kątem adaptacji na Szkołę Podstawową. Wcześniejszy obiekt szkolny, jeszcze przedwojenny  posiadał tylko kilka pomieszczeń klasowych i nie był w stanie pomieścić powiększającą się wciąż liczbę uczniów (wyż lat pięćdziesiątych tzw. baby boom). Szkoła przeniosła się do pałacu w 1965r. Kierownikiem nadal była Helena Borys – Wypych(32). W latach następnych zastąpiła ją Wanda Kowalska, następnie Zenon Kruszona i Jolanta Pawlik. W międzyczasie w 1973r. kierownicy szkół, w związku z reformą oświaty, zostali przemianowani na dyrektorów. W pałacu szkoła tętniła życiem do 2000r., przechodząc poważny remont w latach siedemdziesiątych. W czerwcu 2000 r. pałac odkupił(33) od Gminy Tychowo muzyk i biznesmen polsko-kanadyjskiego pochodzenia z Toronto – Michael John  Oczko(34). Nowy właściciel zamierzał zaadaptować pałac na hotel oraz lokalne centrum kultury. Pomimo, że  Hotel Prezydent  rozpoczął swoją działalność(35), prace adaptacyjne nie zostały ukończone. Choroba i problemy finansowe  zmusiły właściciela do próby odsprzedania pałacu(36).
 
C. Kościół i Parafia Dobrowo
 
 W latach 1792/1793 Otto Bogislaw von Kleist, ówczesny właściciel ziemski Klein Dubberow i zarazem starosta powiatu białogardzkiego wybudował w Dobrówku prywatną kaplicę. Ten niewielki obiekt sakralny powstał w stylu ryglowym, szachulcowym, czyli popularnie zwanym pruskim murem. Kościółek  pierwotnie pełnił funkcję kaplicy grobowej rodziny von Kleist(37). W następnych latach w kaplicy odbywały się nieregularne nabożeństwa publiczne Ewangelickiego Kościoła Unii Staropruskiej(38); nowego wyznania dominującego wtedy w Dobrowie i ziemi białogardzkiej. Pierwszym kaznodzieją i prowadzącym nabożeństwa był Valentin Hube, który pełnił jednocześnie funkcję nauczyciela dzieci właściciela.  W 1890r. został tu ochrzczony Ewald von Kleist – Schmenzin; działacz opozycji antynazistowskiej, organizator zamachu na Hitlera(39). Pod opieką włodarzy kościoła były także dwa cmentarze : W Dobrowie (w lesie za byłym przystankiem kolei wąskotorowej) i w Dobrówku (za leśniczówką  po prawej stronie w małym lasku)(40).
 
 
                                       
                                                  Kaplica (obecnie kościół parafialny św. Jana Kantego w Dobrowie)
                             (fot.Hans - Jürgen Knaack)                                                                                    (fot.bikestats)
 
  Po II wojnie światowej kościół długo nie był restaurowany. Wierni Kościoła Katolickiego z Dobrowa korzystali z sakramentów w kościele filialnym w Żytelkowie należącym do Parafii Narodzenia NMP w Białogardzie. Katechizacja dzieci odbywała się w domach prywatnych w Dobrowie i była prowadzona przez księży oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Duszy Chrystusowej. Remont kościoła rozpoczął się dopiero w 1965r., kiedy to budowla została wpisana do rejestru zabytków(41). W lipcu 1971r. kościół został konsekrowany i mogły odbywać się  regularne msze św.  oraz katechizacja. Do zasłużonych kapłanów w latach 1960 - 1988 należał m.in. ks. Teodozy Komarczewski, przygotowujący dzieci m.in. z Dobrowa do I komunii św. oraz ks. kanonik Czesław Berka, długoletni proboszcz Parafii Narodzenia NMP(41a). Obaj zginęli niejako na "posterunku pracy"; jeden podczas słuchania spowiedzi w 1974r., drugi w wyniku potrącenia przez samochód wojsk radzieckich w 1988r.
  W grudniu 1988r. powstaje rektorat w Dobrowie jako placówka przygotowująca powstanie parafii. Samodzielna parafia powstała w sierpniu 1989r. Pierwszym proboszczem został  rektor kościoła, ks. Kazimierz Gierszewski. W latach 1991 – 2010 funkcję tę pełnił ks. Zenon Stefański. W latach 2010-2011 proboszczem był ks. Henryk Koska(42). Od 1.08.2011r. gospodarzem Parafii jest ks. Józef Barańczuk, uprzednio proboszcz Parafii NMP Królowej Polski z Białego Boru (42a). W sierpniu 2013r.nastąpiła kolejna zmiana proboszcza. Po dwuletniej pracy duszpasterskiej odszedł na emeryturę ks. Barańczuk, a jego miejsce zajął ks. Rafał Stasiejko, dotychczasowy wikariusz parafii pw. św. Jadwigi w Złocieńcu.
 
 
Parafia św. Jana Kantego na tle Dekanatu Białogard
 
Parafia w Dobrowie obsługuje kościoły filialne w Bukówku i Żytelkowie i liczy 1900 wiernych. Przy Parafii działa rada duszpasterska oraz Caritas(43). Katechizacja (nauka religii) od 1990r. odbywa się w szkole.
 
 
 
Cenną i niewątpliwie potrzebną inicjatywą była ewangelizacja Parafii Dobrowo w dniach od 2 - 10 lipca 2011r. Grupa ewangelizatorów duchownych i świeckich w poszczególnych miejscowościach Parafii spotykała się z dziećmi i dorosłymi, by przez zabawę, rozmowę i adorację Najświętszego Sakramentu przybliżyć sedno wiary katolickiej.
 
 
                         
                 (fot.http://kosciol.wiara.pl/doc/906990.Dobra-Nowina-na-oplotkach)
 
 
D. Dobrowo w XIX i XX wieku
 
 Dziewiętnasty wiek to czas  powstawania nowych inwestycji w Dobrowie. Utworzono wtedy m.in. gościniec z częścią hotelową(44) dla gości odwiedzających Dobrowo, szczególnie myśliwych przyjeżdżających na polowania w okolicznych lasach. W 1901r. wybudowano   młyn zbożowy(45) do przeróbki miejscowego zboża z charakterystycznymi dwoma kamiennymi jazami posiadającymi drewniane zastawki i pionową turbinę. Kolejna budowla to gorzelnia wybudowana w 1930r.(45a), gdzie przerabiano ziemniaki z miejscowych upraw oraz remiza Ochotniczej Straży Pożarnej. Zbudowano także kuźnię, warsztat kołodzieja (stelmacha), owczarnię oraz zakład ogrodniczy, który od 1924r. stał się ośrodkiem szkoleniowym Izby Rzemieślniczej Prowincji Pomorskiej.  Wspomniane zakłady przemysłowe pracowały dla potrzeb majątku właściciela i chłopów, którzy oprócz upraw polowych trudnili się hodowlą. Pod koniec XIX wieku w Gross Dubberow i Klein Dubberow z przysiółkami(46) było 675 mieszkańców, którzy mieszkali w 69 domach. Trzydzieści z nich było  własnością Kleistów. Mieszkała tam służba i pracownicy folwarczni. Pozostałe budynki to zagrody  samodzielnych gospodarstw chłopskich o zróżnicowanym areale. Zarówno w majątku dworskim jak i w gospodarstwach chłopskich na dużą skalę rozwijano hodowlę inwentarza. Przede wszystkim hodowano owce, ale także inne zwierzęta. Dodatkowym źródłem utrzymania i zatrudnienia były okoliczne lasy. W Dobrowie była leśniczówka, która nadzorowała eksploatację lasu. Mieszkańcy oprócz pomocy w polowaniach korzystali z owoców lasu i grzybów, a także zbierali drobny chrust.
 
 
 
Gościniec(Gasthaus - obecnie sklep spożywczy) w Dobrowie
 
 
 
Rozwijający się intensywnie na Pomorzu przemysł i gospodarka rolna wymusiły  potrzebę budowy szybszej linii  transportu, gdyż złej jakości drogi gruntowe, uniemożliwiały w coraz większym stopniu prawidłowe działanie gorzelni, gospodarstw rolnych czy małych i średnich przedsiębiorstw. Postanowiono więc wybudować kolej, która w pełni zaspokoiłaby potrzeby transportowe zakładów pracy. Zdecydowano się na kolej wąskotorową, z uwagi na tańsze koszty budowy. W listopadzie 1905r. w ramach sieci kolei pomorskich oddano do użytku odcinek Białogard – Świelino o długości 32 km(47), który przebiegał przez Dobrowo. Przystanek znajdował się zarówno w Dobrowie, jak i Dobrówku. Koleją zarządzała Koszalińsko-Białogardzka Kolej Wąskotorowa Spółka Akcyjna (Köslin–Belgarder Kleinbahn AG). Dzięki kolei nastąpiło   ożywienie gospodarcze ziemi białogardzkiej, w tym Dobrowa. Wkraczająca na te tereny w 1945r., Armia Czerwona dokonała całkowitego demontażu taboru kolejowego wraz z torowiskiem i wywiozła do ZSRR w ramach reparacji wojennych. Po wojnie następuje sukcesywna odbudowa linii i taboru. W roku 1951 ponownie otwarto linię Białogard – Świelino, którą opiekowały się Pomorskie Koleje Dojazdowe. Kolej cieszyła się dużym zainteresowaniem. Co roku w latach pięćdziesiątych PKD przewoziła ok.500tys. pasażerów i ok.200 tys. ton towarów(48). Wraz z polepszaniem się dróg i poprawą taboru samochodowego zmniejszało się zainteresowanie przewozami kolejowymi, aż do sukcesywnego zamykania poszczególnych odcinków. Trasę Białogard – Świelino zamknięto jako jedną z ostatnich we wrześniu 1999r.
 
      

                Lokomotywa spalinowa Lxd2-315 z wagonami obsługująca trasę Białogard-Świelino - Stacja Białogard Wąskotorowa, lata 90 ub. wieku.
                                                                                       (fot. Edward Głodny oraz Wikipedia)

Lata poprzedzające wybuch II wojny światowej to okres duchowej mobilizacji społeczeństwa przeciw Polsce. W wyborach do parlamentu (Reichstagu) w marcu 1933r. nazistowska partia NSDAP(49) zdobyła w powiecie białogardzkim najwyższe poparcie – 62%. Życie powiatu podporządkowane było celom  wojennym. Powiat stał się częścią machiny wojennej, zapleczem dla armii. Systematyczny pobór  młodych mężczyzn do wojska, przemieszczanie się ludności na podbite ziemie wschodnie spowodowały brak rąk do pracy i spadek liczby mieszkańców powiatu, w tym Dobrowa(50). Rozpoczęła się militaryzacja okolic Dobrowa z racji powszechnie występujących lasów. W latach od 1937 - 1939 w lesie  za Modrolasem zostało założone lotnisko wraz z odpowiednim zapleczem. W pierwszych latach wojny stacjonowały tu siły powietrzne Luftwaffe, a w 1944r. stworzono obóz dla jeńców - lotników  amerykańskich i alianckich,  Stalag Luft IV(50a). Wcześniej, bo od 1939r., funkcjonowały podobne obozy dla jeńców cywilnych w niedalekim Stanominie oraz Sławoborzu. Jeńcy oraz dodatkowo przymusowi robotnicy pracowali w niemieckich  gospodarstwach pozbawionych siły roboczej. Polacy na tych terenach zobowiązani byli nosić na każdym wierzchnim odzieniu literę „P”. Nie wolno było opuszczać terenu wsi bez przepustek policyjnych, których właściwie nie udzielano. Powszechny był zakaz gromadzenia się oraz zakaz wchodzenia do publicznych lokali niemieckich(51).

 Podczas II wojny światowej przez niemieckie siły zbrojne – Wermacht został założony magazyn amunicji "Der Stift", w lesie pod Żytelkowem. Po wojnie magazyn przejął garnizon wojsk  Armii Radzieckiej stacjonujący w Białogardzie, który w lasach na północ i zachód  od Dobrowa miał swój poligon aż do momentu  wycofania wojska z Polski w czerwcu 1992r.(52) Mówiąc o militaryzacji okolic Dobrowa trzeba wspomnieć o dwóch pobliskich lotniskach wojskowych.  W niedalekim Podborsku do 1994r. był zlokalizowany 38 Poligon Lotniczy na którym ćwiczyli lotnicy z Zegrza Pomorskiego. W samym Zegrzu, również po wojnie znajdowało się lotnisko wojskowe, które w latach 1965-1990 stało się lotniskiem cywilnym(53). Przed Podborskiem w lesie, już na terenie sołectwa Dobrowo, wojska radzieckie dysponowały w latach sześćdziesiątych składem broni nuklearnej(54). Obecnie na tym terenie znajduje się Zakład Karny Oddział Zewnętrzny Dobrowo należący do Aresztu Śledczego w Koszalinie.

Dobrowo w PRL-u

Sytuacja na froncie w  styczniu i lutym  1945r. przedstawiała się bardzo korzystnie dla Armii Czerwonej i towarzyszącej jej I Armii Wojska Polskiego. Rosjanie wbili się głębokim klinem w Wielkopolskę i dotarli aż do Odry , w pierwszych dniach lutego. W ten sposób,  zmusili Niemców do stworzenia  dwóch linii frontu, dla Śląska i Pomorza.  Pomimo, że Pomorza strzegły silne umocnienia  Wału Pomorskiego, wojska I i II Frontu Białoruskiego  oraz wojsko polskie do końca marca zajęło całe Pomorze. Dla przyszłych losów Pomorza ważna w skutkach okazała się konferencja w Jałcie trzech przywódców koalicji antyhitlerowskiej – J. Stalina, W. Churchilla i F. Roosevelta. Ustalono, że w zamian za Kresy Wschodnie, które będą przyłączone do ZSRR, Polska otrzyma Pomorze Zachodnie, Śląsk i Prusy Wschodnie. Postanowienia przywódców zostały potwierdzone podczas ich ponownego spotkania w Poczdamie w dniach 17.07. - 2.08.1945r.

Od 6 do 8 lutego 1945r., mieszkańcy Dobrowa mieli okazję ujrzenia przemarszu ok. 10tys. więźniów; lotników, przetrzymywanych w oflagu w Modrolesie. W ramach zarządzonej ewakuacji, przemieszczali się oni do innych oflagów w Niemczech(55). Ewakuacja obejmowała również ludność cywilną. Mieszkańcy niechętnie opuszczali wieś. Ci, co postanowili się ewakuować, w początkach marca zostali zawróceni z drogi przez żołnierzy rosyjskich, z uwagi na utrudnianie ofensywy i stwarzanie niebezpieczeństwa na drogach. Od początku marca,    w   Dobrowie słychać było odgłosy zbliżającego się frontu. Wojska Armii Czerwonej i 1 Armii Wojska Polskiego skupiły się na zdobyciu Koszalina i Białogardu, co miało miejsce 4 i 5 marca. Powstałą lukę między tymi miastami wypełniły oddziały 3-go Samodzielnego Korpusu Kawalerii Gwardii, gen. lejtnanta Nikołaja Oślikowskiego. Przez Szczecinek, Grzmiącą, Tychowo (05.03.), kontynuowali  swój zwycięski marsz ku wybrzeżu. Do Dobrowa  Rosjanie wkroczyli(56) na koniach 6 marca 1945r.(57) drogą od Modrolasu. Żołnierze nie napotkali żadnego oporu. Zatrzymując się krótko, jeszcze tego samego dnia pojawili się w Żytelkowie, gdzie rozstrzelali właściciela majątku - Gustawa Drewsa. Następnie udali się przez Klępino do Dargikowa i Kościernicy(58).
 
 
Mapka z linią frontu w okolicach Dobrowa z marca 1945r.
(Czerwone strzałki pokazują kierunek natarcia 3 Sam.Korp.Gwardii)
 
Po wkroczeniu do Dobrowa Rosjanie zachowywali się jak na ziemi wroga(59) i tak ją traktowali. Dochodziło do grabieży i rozbojów(60),choć nie dokonano zniszczeń w strukturze zabudowań i dróg.  Miejscowa ludność otrzymała z końcem 1945r. nakaz opuszczenia wsi. Rolnicy niechętnie opuszczali ojcowiznę. Ostatni niemieccy  gospodarze wyjechali z Dubberowa na początku 1947r. Opuszczone domy były sukcesywnie zasiedlane przez Polaków z różnych stron kraju - z Kurpiów, z tzw. Centralnej Polski(61),  z repatriantów wysiedlonych z Kresów Wschodnich, zajętych przez ZSRR. 
Administracyjnie Dobrowo w r.1946 przypisano do gminy Pomianowo, powiat Białogard (tak jak przed wojną) województwo Szczecin, a od 1950r. Koszalin. Po likwidacji gmin w 1954r. wprowadzono gromady. Dobrowo było siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej w latach 1955-1961(61a). W następnych latach siedzibę władz gromadzkich przeniesiono do Białogardu, a później Pomianowa. W 1973r. po likwidacji gromad, Dobrowo stało  się częścią gminy Tychowo.
Celem zapewnienia porządku, bezpieczeństwa,  transportu i zaopatrzenia, na terenie powiatu utworzono radzieckie komendantury wojenne. Inny powód istnienia komendantur (i chyba najistotniejszy) to ewidencja wartościowych składników mienia niemieckiego, które później  wywieziono do ZSRR w ramach reparacji wojennych. Obok rosyjskiej administracji, zaczęła się w marcu organizować także polska, zgodnie z decyzją Rządu Tymczasowego. Pełnomocnik rządu mianował wójtów i innych urzędników gminnych.  W ten sposób kończył się dualizm władzy na rzecz polskiej administracji. Ziemie  właściciela ziemskiego z  Dobrowa – Konrada Hermanna von Kleista zostały upaństwowione, zgodnie z  zapisami Reformy rolnej z 1944r. Niewielką część rozdysponowano rolnikom (3-7 ha), pozostałą przekazano w 1947r. w użytkowanie Państwowej Nieruchomości Rolnej, która w marcu 1949r.(62) została przekształcona  w Państwowe Gospodarstwo Rolne.
 
 
Władysław Gołda i Stanisław Mierkiewicz(brygadzista)
oglądają osobliwość żniw w 1953r. - dwumetrowe żyto
 
W Dobrowie powstał Zespół PGR(63), w skład którego wchodziły Gospodarstwa PGR: Dobrowo (kier. Lewandowski), Dobrówko (kier. Stanisław Mrozek), Słonino, Zaspy Wlk., Modrolas (kier. agronom Grzybowski), Bukówko, Bukowo, Białogórzyno. Dyrektorem Zespołu PGR został Stefan Kowalski(64). Do Gospodarstwa PGR Dobrowo należało ok.800 ha ziemi. W latach późniejszych, sukcesywnie powiększano areał zagospodarowanej ziemi. Uprawy  były uwarunkowane jakością gleby (niestety nie najlepszej) oraz hodowlą. Za przykładem Konrada von Kleista hodowano owce i krowy. Krowy utrzymywane w higienicznych warunkach karmiono przede wszystkim wywarem ziemniaczanym. Dawały one ok. 4tys. litrów mleka dziennie.  Pola obsiewano pszenicą, jęczmieniem, owsem, kukurydzą, grochem, wyką i seradelą. Sadzono również dużą ilość ziemniaków do przeróbki w miejscowej gorzelni i na eksport. Do dyspozycji Zespołu w pierwszych latach jego istnienia były radzieckie kombajny S-4 oraz ciągniki Lanz-Buldogi. Na terenie działalności Zespołu PGR, tak jak i we wszystkich zakładach w Polsce, pojawiła się idea współzawodnictwa rodem z ZSRR. Jej inicjatorem był śląski górnik- Wincenty Pstrowski(65). Pojawiały się więc meldunki o zakończeniu siewów jako pierwsi w województwie, o wyremontowaniu ciągników 23 dni przed terminem, o wzorowych (obowiązkowych!) dostawach plonów dla państwa itd. Była to jednak działalność bardziej propagandowa niż przynosząca realną korzyść dla zakładu pracy i pracowników. Forsowane przez władze przodownictwo pracy stawiało absurdalne, nierealne wymagania  i często było realizowane nadmiernym, wręcz niewolniczym wysiłkiem. Pracowano kilkanaście godzin a podczas żniw nawet całą dobę. Jeśli gospodarstwo zalegało z terminami dostaw czy siewu, było piętnowane publicznie m.in. w prasie. Do pomocy w pracach rolnych przystępowały całe rodziny, okoliczni chłopi, a nawet młodzież z ZMP z Białogardu, która przy okazji żniw zajęła się poszukiwaniem stonki, uważanej za sprawcę niedoborów towaru na rynku w latach pięćdziesiątych. Pomimo trudnych warunków  pracy, większość załogi bardzo ofiarnie zaangażowała się w pracę zakładu, choć nie zawsze wpływało to na dodatni roczny bilans, co stwierdził sam dyr. Kowalski. Pomimo tego Zespół PGR Dobrowo należał do przodujących PGR-ów w województwie(66). W dowód uznania władz, dyrektor i starszy mechanik – Kazimierz Olesiński otrzymali w 1955r. srebrne krzyże zasługi(67).

W Dobrowie w latach pięćdziesiątych działał LZS, w którym znajdowała się sekcja piłki nożnej(68) oraz  podnoszenia ciężarów, którą to w 1962r. odwiedził Ireneusz Paliński, mistrz świata i olimpijski(69). Rozpoczęła działalność  świetlica wiejska, w której  zbierały się dzieci i młodzież, które mogły tam skorzystać z gier towarzyskich. Od początku lat sześćdziesiątych można było również oglądać program telewizyjny; najnowszy wynalazek techniczny, szybko zyskujący popularność(70). Była też klubokawiarnia(71), gdzie nie brakowało chętnych na małą kawę. Do rozrywek należały również wyjazdy na zabawy wiejskie do okolicznych wsi, popularne w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Pojawiło się kino objazdowe, do świetlicy przyjeżdżali artyści cyrkowi, a  od czasu do czasu miejscowa młodzież wystawiała przedstawienia teatralne. To życie kulturalne kształtowało miejscową ludność, ale  było niewystarczające, by mogło zatrzymać młodzież na wsi na stałe. Tak więc po ukończeniu szkoły podstawowej, wielu z młodych dobrowian udaje się w celach kształcenia do okolicznych miast i w większości przypadków tam pozostaje.

Na początku lat sześćdziesiątych PGR Dobrowo użytkuje na 1200 ha ziemi. Zatrudnia 100 pracowników, nie licząc dochodzących i obsługi warsztatów. Dyrektor  zakreśla ambitny plan - 400tys. zysku na koniec 1962r. Jednak wśród załogi  pojawiły się  pewne oznaki niezadowolenia. Otwarcie powiedziano o tym na zebraniu załogi, co odnotował redaktor Głosu Koszalińskiego(71a). Przede wszystkim usłyszeć można było skargi na pogarszające się warunki socjalno-bytowe. Mieszkania ulegały zniszczeniom, gdyż od zasiedlenia nie były remontowane. Brakowało ubrań roboczych, mydła i przede wszystkim łaźni, gdzie po pracy pracownicy mogliby się wykąpać. Średni szczebel zarządzania  - brygadziści, niezbyt dobrze znali przepisy Układu Zbiorowego Pracy, wskutek czego np. w 1961r. 25% załogi PGR nie mogło skorzystać z urlopu wypoczynkowego.  Ponadto, niewłaściwie księgowano zarobki z poszczególnych dni (tzw. dniówki). W sklepie sporadycznie pojawiał się chleb i tłuszcz. Nie było papieru opakowaniowego, ani torebek, a wiele towarów sprzedawało się w stanie sypkim (np. cukier i sól). Jednocześnie zwiększyła się sprzedaż alkoholu, co owocowało nasilającym się  wandalizmem i deprawacją nieletnich. Dyrektor Kowalski wraz ze związkami zawodowymi, obiecał przeprowadzenie niezbędnych zmian.

W skali całego kraju bilans ekonomiczny PGR-ów był ujemny. Zużycie pasz, nawozów, sprzętu i innych materiałów było dwu, lub nawet trzykrotnie wyższe niż w gospodarstwach indywidualnych, a produkcja z jednego hektara była znacznie niższa. Władze partyjne postanawiają przeprowadzić istotną reformę w sektorze państwowej gospodarki rolnej. Po dojściu Władysława Gomułki do władzy (październik 1956r.) i otwartym potępieniu stalinizmu, w tym nieludzkich metod pracy zwanych współzawodnictwem, nastąpiła ogólna poprawa sytuacji polityczno-ekonomicznej w Polsce. Następuje reforma PGR-ów, w celu zwiększenia ich wydajności. Do tych zakładów, w tym Dobrowa, kieruje się większe środki finansowe i materialne. Regularnie przybywają nowe ciągniki i zwiększają się znacząco dostawy nawozów sztucznych. Znikają zespoły PGR i usamodzielniają się poszczególne Gospodarstwa. PGR Dobrowo stało się samodzielną jednostką  zmieniając nazwę na PWGR(72), obejmującą  Gospodarstwa: Dobrowo, Dobrówko i Modrolas. W 1965r. funkcję dyrektora PGR obejmuje Higin Chądzyński – dobry organizator z długoletnią praktyką rolniczą. Nowy zarządca uprawia zboża na mniejszym areale, powiększa  natomiast uprawę ziemniaków(73). Następuje sukcesywna wymiana koni na ciągniki. Rozwija się hodowla. Na jej potrzeby PGR buduje w 1968r. suszarnię ziemniaków. Suszarnia świadczy usługi także dla rolników indywidualnych.  Budową i adaptacją budynków dla potrzeb hodowli zajmuje się Brygada Remontowo - Budowlana pod kierownictwem  uznanego fachowca, Zbigniewa Grzenkowicza(73a). Pracowników PGR spotyka wyróżnienie. Henryk Lewandowski i Zygmunt Wiśniewski zostali najlepszymi w województwie koszalińskim operatorami kombajnów ziemniaczanych, natomiast Bogdan Buczyński z pomocnikiem Ryszardem Waliszewskim – najlepszym operatorem kombajnu zbożowego(74). Pracownicy zaczęli otrzymywać regularnie premie, działki pod ziemniaki, przydział mleka i węgla oraz pozwolenie na hodowlę w małych ilościach trzody chlewnej i drobiu. Dzieci pracowników jeździły corocznie na kolonie, a na święta dostawały paczki.  W 1965r. oddany zostaje do użytku wyremontowany pałac, przeznaczony na nową siedzibę Szkoły Podstawowej w Dobrowie. 130 dzieci rozpoczęło naukę w komfortowych warunkach. W budynku byłej szkoły rozpoczął się remont, w celu przeznaczenia tego obiektu na przedszkole. W latach następnych jest to jedno z wyróżniających się przedszkoli w obrębie wsi pegeerowskich w województwie.  Przy PGR Dobrowo działa Komitet Zakładowy  PZPR, liczący 21 członków(75). On to również (a może przede wszystkim), przyczynił się do zmiany warunków socjalnych pracowników PGR, zarazem mieszkańców Dobrowa.
Pomimo dofinansowania rolnictwa, w tym PGR-ów, w połowie lat sześćdziesiątych, całe polskie rolnictwo  osiągało słabe wyniki produkcyjne. Zamrożono więc rozpoczęte inwestycje dla przemysłu ciężkiego, a uzyskane z tego środki skierowano na rolnictwo. W 1967r. wprowadzono niezapowiedzianą podwyżkę cen żywności, która obejmowała przede wszystkim artykuły  i przetwory mięsne. Nie podwyższono przy tym cen skupu mięsa, co spowodowało, że hodowla przestała być opłacalna.  Na rynku brakowało  pasz dla zwierząt. Szukając środków zaradczych  dla zapobieżenia zapaści w hodowli, władze nakazały przeorientować się wskazanym PGR-om z gospodarstw zbożowych na hodowlane. Powstały Kombinaty PGR mające w założeniu efektywniej gospodarować wspólnym sprzętem, ziemią i hodowlą. PWGR Dobrowo staje się częścią  Kombinatu PGR Tychowo. Kierownikiem Zakładu zostaje Antoni Romanowicz. Nowy zarządca stawia mocno na hodowlę. Pod nią dopasowuje uprawy(76). W 1970 r. PWGR Dobrowo trzymało w hodowli 230 krów, które dawały dziennie ponad 3tys. litrów mleka. Na potrzeby zakładu wybudowano oczyszczalnię ścieków. W tym samym, 1970r., po kolejnej niezapowiedzianej podwyżce cen żywności, rozpoczęły się wydarzenia grudniowe, krwawo stłumione przez władze. Mieszkańcy Dobrowa, trzymający się z dala od wielkiej polityki, dowiedzieli się pośrednio o tych wydarzeniach - od młodych dobrowian, służących w tym czasie w wojsku i z informacji o zmianach w najwyższych władzach PZPR. Wybrany nowy I sekretarz – Edward Gierek kładł nacisk na całościowy rozwój kraju, w tym przemysłu i rolnictwa. Pomocne w realizacji tego przedsięwzięcia były kredyty zaciągane w państwach Zachodniej Europy. Kombinatom PGR zalecono rozszerzenie hodowli żywca wołowego. W Dobrowie rozpoczęła się intensywna hodowla żywca, co przekładało się na sprzedaż ok. 250 ton rocznie.  Wywindowało to Zakład na pierwsze miejsce w WZPGR(77). Na początku lat siedemdziesiątych, PWGR Dobrowo stało się wzorcowym zakładem nie tylko w kombinacie, ale i w kraju. Była to zasługa kierownictwa i załogi. Hodowlą zajmowało się bezpośrednio 26 osób(78).
Bardzo dobre wyniki osiągnięte w hodowli wołowiny spowodowały, że najwyższe władze zaaprobowały wybudowanie w Dobrowie nowoczesnej fermy bukatów dla trzech tys. sztuk bydła wołowego, wraz z suszarnią i mieszalnią pasz. Budowa trwała od marca do listopada 1973r. (ekspresowe tempo jak na tamte czasy) i kosztowała ok. 80 mln zł. W związku z jej budową, nastąpiło przeorientowanie się zakładu. Zrezygnowano całkowicie z siania zbóż. Cały areał zakładu – ok.1600 ha zagospodarowywany był pod potrzeby hodowli(79). Rozpoczęcie produkcji w fermie bukatów odbyło się bez niektórych niezbędnych maszyn(79a) i bez kompletu cieląt, stąd zamiast 3tys., w 1974r. było tam 2529 sztuk. Nie wpłynęło to jednak negatywnie na  dalszą produkcję, którą postanowiono rozszerzać. W maju 1974r. do Dobrowa przyjeżdża I sekretarz PZPR – Edward Gierek (faktyczny przywódca PRL) i zwiedza fermę. Towarzyszą mu: dyr. Kombinatu PGR Tychowo – Jerzy Pałubicki, kier. A.Romanowicz, kier.fermy Waldemar Jankiewicz oraz pracownicy Zakładu - Kazimierz Barski, Stanisław Heluszko i Marian Block. W roku 1975 ferma osiąga drugi wynik w kraju, ale rozpoczynają się poważne problemy, ponieważ w kraju powstała zbyt duża ilość  ferm hodowli żywca wołowego. W fermie w Dobrowie podwoiła się ilość bukatów i  zaczynało brakować pasz. Wielkość areału jest niewystarczająca dla potrzeb wytworzenia dostatecznej ilości kiszonek. Dodatkowo nie można liczyć na pokosy traw, z uwagi na brak melioracji okolicznych łąk(79b). Zamiast kiszonką, karmi się więc sieczką ze słomy. Powoduje to niestety ten skutek, że hodowla przestaje być opłacalna. Zmieniają się kierownicy fermy(80), ale nie poprawia to sytuacji ekonomicznej zakładu. W międzyczasie zmienia się też kierownictwo PGR-u. Stanowisko kierownika PWGR Dobrowo obejmuje Eugeniusz Teleszczuk. W sierpniu 1975r. oddano do użytku  wielorodzinne budynki mieszkaniowe, do których przeprowadzili się mieszkańcy  ze starych domów oraz nowi pracownicy fermy bukatów(81).Wg prasy, wizytówką Dobrowa w  tamtych latach stała się wysoce rentowna produkcja zwierzęca, warsztaty mechaniczne oraz 200 nowych mieszkań. Niestety, prawdziwe oblicze produkcji zwierzęcej znali tylko nieliczni. 5800 sztuk bydła trzeba było nadal karmić słomianą sieczką, którą skupuje się w całym województwie za 2tys. za tonę. Na 1 kg przyrostu żywca, zużywa się ok.8-9 kg sieczki, czyli dwukrotnie więcej niż  dla żywca wieprzowego . Zakład zmienia nazwę na PPGR (Państwowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Rolnej). Kierownictwo widząc nieekonomiczność hodowli  niewiele może  już zmienić. Potwierdza tylko, że okoliczne łąki już dawno powinny być zmeliorowane  i od tego powinno  było się zacząć projektowanie hodowli żywca w Dobrowie. Dodatkowo rok 1980 był wyjątkowo nieurodzajny dla rolnictwa. Próbą ratowania PGR-ów pod koniec lat 70-tych było utworzenie przy współpracy z ZSRR na terenie Polski dwóch wzorcowych  gospodarstw, które miały pokazać jak powinno się ekonomicznie gospodarzyć, by uzyskiwać doskonałe wyniki, co innym  PGR-om pomogłoby wprowadzić konieczne korekty i uratować je  przed bankructwem(82). Umowa nie była korzystna dla strony polskiej, więc korzystając z zamieszania wywołanego strajkami w 1980r., eksperyment przerwano.  Społeczeństwo polskie dojrzało już do zmian ustrojowych, co więcej oczekiwało ich, m.in. dlatego, że władze nie mogły już ukryć zapaści gospodarczej i ponad 20 mld długu dolarowego. W PGR-ach nie odczuwało się jednak tak dramatycznych nastrojów. Co ciekawe, jak wspomina autor książki o przemianach w PGR-ach Arkadiusz Karwacki(83):
„Paradoksalnie, mit dobrego PGR pojawił się dopiero w latach 80, kiedy kraj pogrążył się w kryzysie. Wówczas rzeczywiście wynagrodzenia w państwowych gospodarstwach wzrosły, a dodatkowo istotną rolę odgrywały inne "dobra”, które pracownicy PGR-ów mieli w zasięgu ręki. Sam chodziłem wieczorem z kanką po mleko do obory(…). Pegeerowskie przedszkole, stołówka z obiadami "za grosze”, służbowy samochód, który zawiózł w potrzebie do lekarza, traktor z pegeeru, który orał przynależną ludziom działkę uprawną - to była pegeerowska codzienność(84).
W samym Dobrowie sytuacja ekonomiczna i społeczna była podobna, pomimo braków podstawowych artykułów spożywczych w sklepie(85).
W oczach mieszkańców,  ówczesne władze gminne za mało troszczyły się o Dobrowo. Poza odnowieniem świetlicy niewiele zrobiły dla wsi. Nie powstało boisko dla LZS „Gryf”. Wbrew deklaracjom, Gminna Spółdzielnia w Tychowie  nie zaadaptowała byłego punktu „Praktycznej Pani"(86) na bar szybkiej obsługi. Mieszkańcy, w tym uczniowie Zasadniczej Szkoły Rolniczej mieli problemy z porannym dojazdem do gminy (Tychowa), bo PKS nie przewidział takiego kursu(87). Nic dziwnego, że na spotkanie z kandydatami na radnych do gminy (piętnastu) przyszło do świetlicy w czerwcu 1988r. tylko trzech wyborców(88), którzy zwrócili uwagę kandydatom i urzędnikom GRN Tychowo na w/w bolączki mieszkańców Dobrowa.

Dobrowo w Rzeczypospolitej Polskiej

W roku 1989 następują zmiany ustrojowe i kończy się czas dotacji dla PGR-ów. Wielkość dotacji była zróżnicowana i sięgała do 50% środków przeznaczonych na inwestycje w rolnictwie. Zakłady zadłużają się, by zachować płynność finansową. Nie są jednak w stanie spłacać terminowo rat. Rozpoczynają się masowe bankructwa w sektorze państwowej gospodarki rolnej. W 1991r. sejm uchwalił ustawę likwidującą PGR-y w ich dotychczasowej postaci. PGR Dobrowo bezskutecznie podjęło próbę utrzymania się na rynku rolnym przekształcając  PPGR w PRH (Przedsiębiorstwo Rolno – Hodowlane?). Na początku 1993r. Przedsiębiorstwo przeszło w stan likwidacji, w listopadzie Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa   zlikwidowała PGR,  by w styczniu 1994r. podpisać ostateczny protokół likwidacyjny(89). Do lipca 1994r. majątek został w większości sprzedany lub wydzierżawiony. Część Gospodarstwa Rolnego wydzierżawił ostatni zarządca PGR – Eugeniusz Teleszczuk, który prowadził produkcję do 2002r. przez powołane w tym celu Przedsiębiorstwo Rolne „Ranczo” Sp. z o.o.(90) W 2003r. dzierżawcą Gospodarstwa Rolnego w Dobrowie został Jan Michaliszyn.

Mieszkańcy Dobrowa, pracownicy PGR, dotkliwie odczuli utratę pracy, w tym praktycznie jedynym zakładzie pracy we wsi. Nie dostali odpraw, choć porównywano ich z górnikami. Mówiono, że są tak samo ważni. Po likwidacji PGR nikt się nimi nie zainteresował. Sam proces likwidacji przebiegał  w atmosferze tajemnic i spekulacji, ponieważ nie dostarczono pracownikom jakichkolwiek wiarygodnych danych o kondycji finansowej Przedsiębiorstw. Pracownicy nie mogli nabyć ziemi ani budynków Gospodarstwa, bo nie mieli ani kapitału, ani sprzętu. Reforma Balcerowicza, która sprawdzała się w innych gałęziach gospodarki, nie pasowała do PGR-ów(91). Bieda na stałe wkradła się do wielu domów dobrowian, tak jak i beznadziejność i apatia, wywołane  dodatkowo wzrostem kosztów mieszkań i koniecznością korzystania z pomocy społecznej. Pozostałe grupy społeczne nie ujęły się za zwalnianymi pracownikami PGR-ów, gdyż, jak to określił analityk ds. PGR - Bartłomiej Kozłowski: „negatywny wizerunek pegeerów w oczach reszty społeczeństwa sprawił, że większość społeczeństwa bez żalu patrzyła na upadek tych resztek komunizmu"(92). Co prawda AWRSP podejmowała w latach 90-tych pewne działania, mające na celu łagodzenie dotkliwych skutków likwidacji PGR-ów. Za pośrednictwem Powiatowych Urzędów Pracy organizowane były tzw. zielone prace publiczne. Pracodawcom zatrudniającym byłych pracowników PGR udzielano pożyczek na utrzymanie tych miejsc pracy i zapewniano im zwolnienia z części składek ZUS. Były to jednak niewystarczające środki w celu zapobieżenia bezrobociu i zubożeniu tej części społeczeństwa. Bezrobocie  ciągle oscyluje w granicach 25%, a działalność PUP ma już niewiele do zaoferowania osobom bezrobotnym z byłych PGR-ów. Konkludując - likwidacja PGR-ów, w tym PGR Dobrowo„doprowadziła do uzyskania samodzielności ekonomicznej i uproszczenia procesów zarządzania sprywatyzowanych gospodarstw, nie zapewniła jednak w całości ich trwałego zagospodarowania i bezpośredniej, oczekiwanej poprawy sytuacji ekonomicznej (…) Wobec potężnej, liczącej wraz z rodzinami dwa miliony osób grupy społecznej związanej z byłymi PGR-ami używa się dziś różnych określeń: "ginący świat", "under class", "ludzie z przeszłości". Czy nie zasługują na przyszłość?(93)
W sukurs tej tezie  przyszła opinia dr. Marka Szczepańskiego(93a), który tak napisał o aktualnej sytuacji dobrowian:
 
"Jak wygląda bezrobocie z bliska, najlepiej przekonać się w regionach, gdzie panuje strukturalne bezrobocie. Ostatnio miałem okazję odwiedzić Dobrowo, wieś popegeerowską koło Białogardu w woj.zachodniopomorskim. Większość mieszkańców od lat pozostaje bez pracy. Jedyne dostępne w okolicy prace to sezonowe roboty w lesie, wyjazdy na Saksy (np. zbieranie jabłek w Niemczech) czy prace interwencyjne bardzo rzadko organizowane przez PUP w Białogardzie. Większość mieszkańców tej wsi korzysta z opieki społecznej. Dla wielu nawet dojazd autobusem do pobliskiego Białogardu w poszukiwaniu pracy to zbyt duży wydatek (autobus kosztuje 5 zł). Od lat nic się tu nie zmienia. Owszem, pojawił się nowy budynek - świetlica wybudowana z funduszy unijnych, otwarta parę godzin dziennie. Parę starszych pań spotyka się tam, aby sobie poplotkować. Można też wypożyczyć książki. Zawsze jakiś postęp. Szkoda tylko, że ze środków unijnych nie stworzono nowych miejsc pracy (np. zakładu przetwórstwa runa leśnego). Ludzie z tej wioski dosłownie pozostawieni zostali w lesie. Część z nich przestała już szukać pracy, ale sporo nadal stara się coś znaleźć - bez powodzenia. Ta zostawiona w lesie wioska o nazwie Dobrowo to dobry poligon doświadczalny dla tych, którzy chcieliby obserwować wykluczenie społeczne (a ministrów od spraw wykluczenia u nas nie brakuje, ostatnio pojawił się nowy, Bartosz Arłukowicz, transfer z SLD).

    Warto zastanowić się, jaki jest koszt alternatywny braku aktywnej polityki społecznej. W tej dziedzinie skąpstwo na pewno nie popłaca. Sam rynek jak widać też nie rozwiązał problemu bezrobocia. W Dobrowie, w popegeerowskich blokach postawionych w szczerym polu dzierżawca ziemi zatrudnił paru traktorzystów, reszta go nie interesuje. Bez wsparcia z zewnątrz nawet najbardziej przedsiębiorczy z mieszkańców tej wioski nie mają szans na wyrwanie się z kręgu bezrobocia, biedy i beznadziei. Takich miejsc jest oczywiście w Polsce więcej. Coś w końcu trzeba z tym zrobić. Może warto raz jeszcze spojrzeć na plan budżetu na 2012 rok i zwiększyć nakłady na aktywne przeciwdziałanie bezrobociu. Ta inwestycja w ludzi na pewno się opłaci."(93b)   

 
 

Dobrowo w XXI wieku – ważne wydarzenia (wybór):

1.   Zespół Szkół.

Dzięki dużej życzliwości i zaangażowaniu na rzecz Dobrowa wójta gminy Tychowo p. Waldemara Łukiewskiego w 1998r. rozpoczęto budowę nowej szkoły w centrum Dobrowa. Budowa kosztowała 4 mln zł. Na początku r.szk.2000/2001 odbyło się uroczyste otwarcie. Przez dwa lata była Szkołą Podstawową z oddziałami Gimnazjum, a od 2003r. stała się Zespołem Szkół. W Zespole mieści się  sześć oddziałów Szkoły Podstawowej z oddziałem zerowym oraz trzy oddziały Gimnazjum. Placówka wyposażona jest w 11 sal lekcyjnych, salę gimnastyczną, stołówkę z zapleczem sanitarnym, salę komputerową(94), szatnię, pokój nauczycielski, sekretariat, gabinet dyrektora, gabinet lekarski(95). Do szkoły uczęszcza ok.250 uczniów, których edukuje 18 nauczycieli. Uczniowie to mieszkańcy siedmiu okolicznych miejscowości. W 2003r. szkoła uzyskała tytuł „Szkoły z klasą”, w którym to przedsięwzięciu opracowała m.in. projekt „Dobrowo i okolice – tu mieszkam i tym się szczycę”. W szkole ukazuje się gazetka „Kujon”. Placówką kieruje dyrektor Jolanta Pawlik, która we wrześniu 2010r. obchodziła jubileusz 25-lecia pracy zawodowej(96).
 
 
Zespół Szkół w Dobrowie wraz z boiskiem "Orlik" - (fot.Jadwiga Głodny)
 
W szkole znajduje się ponadto biblioteka im. rodziny von Kleist,  gdzie w 2000r. Heinrich von Kleist, syn ostatniego właściciela majątku ziemskiego, odsłonił tablicę pamiątkową poświęconą Ewaldowi von Kleist i Ruth von Kleist - Retzow(97) oraz przekazał na rzecz szkoły datek finansowy. Heinrich von Kleist odwiedził również szkołę w 2006r. i wzbogacił ją o pamiątki po rodzinie ostatniego właściciela. Zarówno Heinrich von Kleist jak i ZS w Dobrowie pomagają pokonać  uprzedzenia polsko – niemieckie, by lepiej zrozumieć niełatwe zawiłości historyczne, związane z terenami ziem zachodnich i północnych. Podczas pobytu w Polsce w 2007r.powiedział:

Rodzina von Kleistów mieszkała na Pomorzu ponad 700 lat i miała wielkie majątki. Wskutek II wojny światowej wszystko straciła, ale nie żywimy żadnych uczuć rewanżystowskich. Pracujemy nad pojednaniem i jesteśmy bardzo wdzięczni, że mimo trudności ostatnich 60 lat możemy dziś z wami rozmawiać. Po wojnie nikt nie wierzył, że kiedykolwiek Niemcy i Francuzi będą przyjaciółmi, a tak się stało, i tak samo musi być między Niemcami a Polską, musimy normalnie, po przyjacielsku z sobą obcować. W minionych 15 latach zrobiono już bardzo dużo”.(98)

Szkoła krzewi pamięć o historii małej ojczyzny – Dobrowa, w którą są wpleceni patroni biblioteki, m.in. przez udział w  takich projektach jak: „Szlakami rodu von Kleist”, „Patriota to ten, kto swym czynem przyczynia się do dobra Ojczyzny”. Drugi wymieniony projekt dotyczył lepszego zrozumienia małej i dużej Ojczyzny oraz współczesnego patriotyzmu, z którego nikt nie jest zwolniony(99).  Uczniowie Zespołu Szkół odnoszą sukcesy także na niwie sportowej(100). Przy szkole działa od 2006r. drużyna harcerska „Orły"(101), propagująca atrakcyjne i zdrowe formy spędzania wolnego czasu. Ponadto organizuje się tu kwesty, np. na pomoc dla powodzian, czy na rzecz WOŚP. Od 2010r. Kwesta na rzecz WOŚP stała się ważnym i cyklicznym wydarzeniem w Dobrowie.
 
 
Sołectwo Dobrowo (stan na 1.1.2012r.)
 

2.    Sołtysi

W nowej rzeczywistości ustrojowej Dobrowem administrują sołtysi, jako przedstawiciele miejscowej społeczności, współpracujący z radnymi gminnymi i przedstawiający na forum Rady Gminy problemy wsi. Wg ustaleń Rady Gminy Tychowo z 1999r.(102), Sołectwo Dobrowo obejmowało miejscowości: Dobrowo, Dobrówko, Głuszynę, Skarszewice oraz Modrolas(103). Od 9 marca 2012r. zmienił się obszar Sołectwa. Do nowopowstałego Sołectwa Modrolas zostały przyłączone Skarszewice(103a).
Sołtysi zajmują się również pobieraniem podatku od nieruchomości i odpłatnością za zużytą wodę. W latach 1999-2003 funkcję sołtysa pełnił Jan Rychlik, od 2003r. do 2007r. – Mirosław Surdyk, od 2007r. sołtysem Dobrowa jest Maria Stelmach.

3.   Inne wydarzenia:

a)    W 2002r. odbyły się społeczne konsultacje w sprawie ewentualnego wybudowania fermy trzody chlewnej w Dobrowie. Inwestorem miała być Firma Prima z Czaplinka. Konsultacje przyniosły  negatywny wynik(104).

b)    Od 2002r. corocznie odbywają się latem festyny sołeckie, gromadzące tłumy mieszkańców i gości(105). Ponadto reprezentacja Dobrowa bierze udział w festynach gminnych(106). Festyny i ważne wydarzenia we wsi i gminie uatrakcyjnia zespół ludowy „Dobrowianki”.
 
 

d)    W 2006r. Poczta Polska zlikwidowała Urząd Pocztowy w Dobrowie (78-214). Od tamtego roku, wsi przypisany jest kod Tychowa – 78-220.

e)    Na jesień 2003r. na półmetku rozgrywek,  Gryf Dobrowo był liderem piłkarskiej klasy B, w 2005r. zdobył II miejsce w turnieju w Tychowie zorganizowanym pod patronatem senatorów RP - Grzegorza Laty i Andrzeja Niskiego. W 2010 r. klub obchodził 45-lecie istnienia, o czym szeroko napisał  na swojej stronie internetowej – http://gryfdobrowo.futbolowo.pl/

f)     W 2006r. w lasach dobrowieckich, niedaleko Podborska, na terenie po byłym składzie broni nuklearnej, otwarto Zakład Karny Oddział Zewnętrzny Aresztu Śledczego w Koszalinie(107).

g)    W listopadzie 2009r. otwarto zespół wielofunkcyjnych boisk ze sztuczną nawierzchnią, który powstał w ramach rządowego programu „Moje Boisko – Orlik 2012”.



 

 Prognozy i realia rozwoju społeczności  lokalnej Dobrowa

I. Wybrane dokumenty powiatowe i gminne(111)

Zamierzenia wobec wsi, jej mieszkańców  przedstawia kilka dokumentów gminnych i powiatowych. Autor przedstawia te najistotniejsze:

1.      Gminna Strategia Rozwiązywania Problemów Społecznych na lata 2007-2015.

Jest godna zainteresowania mieszkańców Dobrowa z kilku powodów. Przede wszystkim przedstawia skutki bezrobocia jakimi w gminie(i Dobrowie) są następujące zjawiska z tendencją wzrastającą: przestępczość, w tym przemoc domowa, ubóstwo, alkoholizm, narkomania, kradzieże, rozwody.  Rozwiązać powyższe problemy  gmina chciałaby m.in. przez :

a)  utworzenie wiejskich świetlic środowiskowych, socjoterapeutycznych oraz ognisk wychowawczych i przedszkoli wiejskich dla dzieci w wieku 3-5 lat;

b)  pogotowie mieszkaniowe dla ofiar przemocy w rodzinie;

c)  prowadzenie rozmów i zajęć z rodzicami dzieci, z rodzin niewydolnych wychowawczo, z problemem uzależnień i przemocy;

d) wakacyjny program pomocy i zagospodarowania czasu wolnego dla dzieci i młodzieży z rodzin najuboższych, a także patologicznych „Tychowskie Lato”;

e)  zwiększenie dostępu do dożywiania – we wsiach (dzieci nie uczęszczające do szkoły, osoby samotne i niepełnosprawne);

f)   utworzenie sprzyjających warunków do powstawania nowych i rozwoju istniejących zakładów pracy na terenie gminy;

g) promowanie nowych form działalności gospodarczej m. in. samozatrudnienia;

h)  tworzenie alternatywnym miejsc pracy dla części osób aktualnie zatrudnionych w rolnictwie;

i)  podwyższanie kwalifikacji zawodowych pracowników samorządowych, w celu ich dostosowania do kierunków rozwoju Gminy, w tym dotyczących sektora turystyki i usług;

j)  utworzenie Placówki Wielofunkcyjnej o zasięgu gminnym, w celu zapewnienia przejściowego schronienia dla ofiar przemocy domowej, bezdomnych matek z dziećmi, osób bezdomnych i samotnych;

k) zniesienie barier architektonicznych w obiektach użyteczności publicznej i środkach transportu oraz wyznaczenie miejsc parkingowych przed tego typu obiektami dla osób niepełnosprawnych.

Na półmetku realizacji powyższego programu, małe podsumowanie. Z perspektywy Dobrowa można zauważyć realizację kilku spraw zdefiniowanych w celach programu. Przede wszystkim wybudowano zespół boisk „Orlik” oraz świetlicę „Pod dębami”. Podopiecznymi Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej jest wielu mieszkańców Dobrowa. Potrzeby są jednak dużo większe. Sama Gmina nie jest jednak w stanie rozwiązać wszystkich spraw. Bez aktywniejszej pomocy wielu dobrowian, Strategia nie będzie zrealizowana: Niestety bardzo często ludziom brak jest poczucia tożsamości z własną społecznością, a tym samym niewielkie poczucie odpowiedzialności za nasze wspólne, lokalne sprawy(112). Nie zrealizowano także wielu spraw z powodów finansowych, choć środki miały popłynąć z wielu źródeł(113). Zagrożone jest nawet działanie świetlic wiejskich, w tym nowo otwartej w Dobrowie, bo brakuje funduszy na zatrudnienie w nich opiekunek. Jednak nie każda w/w inicjatywa wymaga wielkich środków finansowych. Niektóre sprawy można przyspieszyć przy niewielkich nakładach(114).

2.     Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Tychowo.

Studium przypomina, tak jak w/w Strategia, że podstawowym problemem społecznym  Gminy jest regres gospodarki i bezrobocie strukturalne w wyniku załamania się rynku pracy w rolnictwie, czyli nic nowego, czego nie wiedzieliby od dawna mieszkańcy. Przypomina, że Gmina ma „znaczne wewnętrzne rezerwy rozwojowe”, które mogą być przeznaczone na cele inwestycyjne. Do takich celów (choć nie wymienionych z nazwy)  należy próba utworzenia  w 2011r. Specjalnej Strefy Ekonomicznej w gminie nazwanej Tychowską Strefą Inwestycyjną. Na powierzchni ok.10 ha potencjalni inwestorzy będą mogli prowadzić działalność gospodarczą z ulgami podatkowymi, jednocześnie zatrudniając miejscową ludność.  Inną ciekawą propozycją jest pomysł budowy w okolicach m.in. Dobrowa, farm  wiatraków energetycznych. Zyski z tego tytułu byłyby znaczącym zasileniem budżetu gminy i sołectwa. Studium wymienia inną możliwość inwestycyjną realizując budowę tzw. ”drugich domów”. Pomysł z drugimi domami może być jednak chybiony, z uwagi na ubożenie społeczeństwa. Czy biznesmen np. z Koszalina, Białogardu chciałby mieć drugi dom w Dobrowie?

W innym miejscu Studium proponuje rozwijanie różnych form turystyki. Też nic nowego, ale warto próbować, zwłaszcza biorąc pod uwagę agroturystykę, turystykę wiejską, która uwzględniałaby wszystkie walory turystyczne Dobrowa i okolic. Mogą to być zabytki, jeziora, rzeka, pozostałości po PGR, miejsce po poligonie nuklearnym oraz nowe inwestycje. Studium podaje, że w skali gminy byłby to  również zbiornik przeciwpowodziowy w Osówku, który ma powstać w najbliższym czasie. Dokument wskazuje również możliwość rozwoju gospodarki leśnej oraz przemysłu leśnego z nią związanego. To  szansa dla bezrobotnych m.in. z Dobrowa.

W zakresie koniecznej ochrony wód Parsęty i dopływów, w tym Liśnicy, konieczna jest min. kanalizacja Dobrowa. Pomysł bardzo dobry, pod warunkiem znalezienia źródła finansowania. 

Pozostałe sprawy wymienione w Studium to gospodarka odpadami, w tym kwestia rekultywacji wysypisk oraz  poprawa stanu dróg.
 
Mieszkańcy Dobrowa będą mieli odnowioną drogę z nowymi chodnikami, która ma być oddana do użytku jesienią 2011r. Będzie to droga z Dobrowa skrzyżowania (przy budynku byłej poczty) przez Dobrówko do OZ Dobrowo.

3.      Program ochrony środowiska dla gminy Tychowo.

 To Program, który zgodnie z obecnym prawodawstwem musi się znaleźć w każdej gminie w Unii Europejskiej, jest więc i w Tychowie. Chcąc zrealizować wszystkie postulaty związane z szeroko rozumianą ochroną środowiska i rozwoju lokalnego rolnictwa oraz drobnego przemysłu czy turystyki, trzeba kilkanaście milinów złotych od zaraz. Zbyt dużo pomysłów nierealnych i górnolotnych. Ekologia to jednak „ukochane dziecko” współczesnych obrońców świata i urzędników z Brukseli, choć nie wpływają w związku z tym do gmin odpowiednie środki. Na obecnym etapie wydaje się więc możliwym do zrealizowania jedynie postulat uświadamiania społeczności lokalnej konieczności ochrony środowiska naturalnego. Warto to czynić poczynając od najmłodszych dzieci i  – z tego co wiadomo autorowi – taka akcja jest realizowana w Gminie Tychowo w przedszkolach i szkołach.

4.      Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miejscowości Dobrowo(115).

 Jest to dokument obowiązujący od 2008r., dotyczący każdego, kto chciałby cokolwiek w Dobrowie wybudować, zburzyć, zmodernizować. Teren planu obejmuje Dobrowo z Dobrówkiem, tj. 94,29ha powierzchni terenu gminy. Teren wsi został podzielony na 59 części (działek), w zależności od przewidywanego lub obecnego przeznaczenia. Plan dotyczy zabudowy mieszkaniowej, usługowej, przemysłowej, rzemiosła, terenów rolnych i leśnych oraz pełnej infrastruktury technicznej (sieci energetycznych, wodnych, ściekowych czy transportowych). Mówiąc o szczegółach, podano obowiązującą kolorystykę zabudowy jako pastelową i w tonacjach jasnych, dopuszczalne materiały budowlane tylko pochodzenia naturalnego np. drewno, kamień, cegła. Tablice reklamowe mogą być wielkości do 1,5m2 (domy jednorodzinne z placówka usługową)  i do 2,5m2 na terenach usług rzemieślniczych. Wysokość ogrodzenia posesji powinna się mieścić w przedziale 1,2-1,6m. Ogrodzenie  frontowe nie może być pełne lub z prefabrykatów betonowych. Ustalenia dotyczące zasad ochrony zabytków podano bardzo szczegółowo. Przede wszystkim strefę wokół kościoła i pałacu oznaczono jako „A”, czyli objętą  pełną ochroną konserwatorską „dobrze zachowanego układu przestrzennego stanowiącego materialne świadectwo historii miejscowości"(116). Dalej autor opracowania definiuje, co oznacza ścisła ochrona. Jest to obowiązek zachowania i konserwacji historycznego układu przestrzennego i występowania o zgodę na jakąkolwiek działalność  strefie „A”. Można zadać pytanie widząc  pałac w Dobrowie – kto sprawdza, czy rzeczywiście wykonuje się jakiekolwiek prace porządkowe czy konserwacyjne? To jedyna strefa „A” w Gminie Tychowo i – dodatkowo- bez gospodarza. Na planie są również oznaczone  cztery strefy ochronne  stanowisk archeologicznych, gdzie prowadzone były prace związane z wykopaliskami, śladami dawnego osadnictwa. Ponadto opracowanie wymienia domy chronione Planem Zagospodarowania. Są to domy o numerach: 11, 12, 14, 18, 21, 23, 29, 30, 31, 32, 33, 41(budynek dawnej szkoły i przedszkola).Ochrona oznacza w praktyce tyle, że wszelkie przeróbki na zewnątrz domu powinny odpowiadać historycznemu wyglądowi i nie można dobudowywać obiektów dodatkowych dysharmonizujących. Przy posesjach i zakładach pracy należy wyznaczyć miejsca parkingowe. Wszystkie obiekty powinny być podłączone do sieci wodociągowej i skanalizowane, a bezodpływowe zbiorniki ścieków – zlikwidowane. Po doprowadzeniu gazu do Dobrowa będzie można go podłączyć do każdej posesji. W zakresie usług telefonicznych nie przewiduje się żadnych zmian.

II. Inne propozycje dotyczące Dobrowa

Przede wszystkim konieczne jest większe zaangażowanie się na rzecz Dobrowa miejscowej ludności.  Bez tego podstawowego czynnika, niewiele poprawi się nie tylko wygląd wsi i jej zagospodarowanie, ale przede wszystkim sytuacja socjalno – bytowa wielu mieszkańców. Na podstawie przeprowadzony badań archiwalnych i rozmów można stwierdzić, że niemożliwy jest do zrealizowania pomysł z utworzeniem odrębnej gminy. Przyczyn jest kilka: brak doświadczenia, odpowiedniej infrastruktury czy też osób zaangażowanych w realizację pomysłu. Mimo, że idea jest historycznie(117) i geograficznie całkowicie uzasadniona, bo byłaby kontynuacją  przedwojennej i kilkuletniej powojennej tradycji administracyjnej.

Co może pomóc w takim razie  lokalnej społeczności Dobrowa? Kilka pomysłów:

1.    Ścisła współpraca ważnych podmiotów działających na rzecz Dobrowa; radnych, sołtysa, parafii(118), szkoły  i innych osób, którym na sercu leży los dobrowian i Dobrowa. Wspólne przedstawianie postulatów mieszkańców Dobrowa podczas spotkań z GRN, burmistrzem  i starostą ma zawsze większą wymowę pertraktacyjną;

2.    Utworzenie Towarzystwa Przyjaciół Dobrowa -  formalnej lub nieformalnej grupy ludzi, byłych lub obecnych mieszkańców, którym leży na sercu los Dobrowa, by lobbować na rzecz wsi, interweniować u wyższych władz oraz zbierać pamiątki historyczne i wspomnienia (118a);

3.   „Kochaj małą ojczyznę” – ciągle obecne tematy w ramach ścieżek międzyprzedmiotowych w ZS Dobrowo, wraz z cyklicznymi wystawami fotografii w szkole lub świetlicy przedstawiającymi uroki Dobrowa i okolic(119);

4.    Utworzenie kawiarenki (kawiarenek) internetowej na wsi. W ramach programu np. e-VITA, mogą one zostać wybudowane i wyposażone za częściową odpłatnością a samo użytkowanie jest gratisowe;

5.    Rozwój agroturystyki i turystyki wiejskiej(o czym była mowa powyżej),  w oparciu o projekt „Lepsza wieś(120);

6.    Częstsze wyjazdy na wycieczki (nie tylko dzieci i młodzieży), korzystając z dofinansowania gminy, starostwa i programów UE;

7.    Rozwój sportu w oparciu o  SKS czy Klub Sportowy „Gryf” (np. poszerzenie o inne sekcje?)

8.    Rozwój kultury  w oparciu o  szeroko zaplanowane zajęcia w świetlicy;
 
9.    Nawiązanie cyklicznej współpracy z Zakładem Karnym OZ Dobrowo;

10.   Ustanowienie pamiątkowego medalu: Zasłużony dla rozwoju Dobrowa lub nadawanie tytułu honorowego obywatela Dobrowa. Wyróżnienia byłyby wręczane przez sołtysa(121).

Realizacja wymienionych powyżej postulatów wpłynie i wpływa na przeobrażanie się  Dobrowa. Jest to proces stały i nieuchronny, choć  może dla wielu zbyt wolny. Wciąż potrzeba dodatkowych animatorów, podmiotów pobudzających miejscową ludność do większej aktywności. Eugeniusz Rydz z Akademii Pomorskiej w Słupsku tak ujął to zjawisko:

„Nadal jednak po 20 latach transformacji środkowa i południowa część Pomorza Środkowego wymagają najwyższej troski i starań o poprawę sytuacji ludności wiejskiej. Generalnie są to tereny zapóźnione w rozwoju, co jest często układem poprzednich historycznych układów, wiążących się z niedopasowaniem ekonomicznym, ale również z postawami społecznymi, a tym samym ograniczoną aktywnością społeczności lokalnych, a raczej  niewielkim jej poziomem. Wyjście naprzeciw tym wyzwaniom leży też we współpracy, która mogłaby być zainicjowana ze strony działających samorządów lokalnych w myśl zasady rozprzestrzeniania się, gdyż pozytywny impuls wzmocniony poparciem władz, mógłby zapoczątkować korzystne przemiany społeczno- gospodarcze(122).

Życzę wszystkim mieszkańcom Dobrowa lepszego jutra i parafrazując słynne słowa prezydenta USA J.F.Kennedy’ego(123) powiem: Nie pytaj co Dobrowo może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla Dobrowa?”

                                                                                                                                                                              Tadeusz Głodny

                                                                                                                                                                        były mieszkaniec Dobrowa

                                                                                                                                                                               (sercem ciągle tam jest)




(1) Dzieje Dobrowa to nowatorskie opracowanie, które ze względu na swą wielkość  może zawierać  pewne  nieścisłości, za które autor przeprasza i prosi o wskazanie koniecznych korekt. Autor dziękuje jednocześnie tym wszystkim, którzy opracowywali materiały źródłowe. Są to przede wszystkim redaktorzy Tychowskich Wieści,  pracownicy Zachodniopomorskiej Biblioteki Cyfrowej „Pomerania”, p. Marta Kurzyńska, pracownik  Muzeum Narodowego w Szczecinie, p. Magdalena Kowalczyk(Periżok), nauczyciel Zespołu Szkół w Dobrowie.
 
(2) Występuje jeszcze  Dobrowo Gdańskie jako przystanek kolejowy na terenie Gdańska oraz kilka miejscowości o nazwie Dobrów.
 
(3) Zob. http://tychowo.pl/Wiesci/TreeMenu/index.html
 
(4) Rodzina autora przebywa w Dobrowie od 1946r. Obecnie mieszka tam bratowa z dziećmi.
 
(4a) Absolwent Wydziału Historycznego UW, Wydziału Konserwacji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie, członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Heraldycznego, członek IAAH (The International Association of Amateur Heralds) oraz Polskiej Wspólnoty Heraldycznej ”Nova Heraldia”.
 
 
(5)  K. Dziadul: Wykaz mieszkańców miejscowości w gminie Tychowo (stan na 31 grudnia 2011r.) -Urząd Miejski w Tychowie. 9 marca 2012r.mieszkańcy  Skarszewic (13) stali się mieszkańcami sołectwa Modrolas.

(6) Zwana potocznie Leśnicą.

(7) Dokładna  i aktualna (2009r.)ocena czystości Parsęty i jej dopływów: A.Kiepas-Kokot,A.Łysko, Prognozy oddziaływania na środowisko do strategii rozwoju gospodarki morskiej w województwie zachodniopomorskim do roku 2015,Szczecin 2010,tabela4-2.

(8) (…) ”Spływ można zacząć na Leszczynce przy moście na drodze nr167 Tychowo - Koszalin w okolicy Bukowa. Rzeka w tym miejscu jest płytka, kręta i leniwa, chyba, że jest wysoki poziom wody tak jak wczoraj. Wówczas poszerza się około 5-cio krotnie. Po niespełna godzinie mijamy most na drodze do Modrolasu, odtąd Leszczynka zdecydowanie przyśpiesza woda która wcześniej zalewała lasy teraz prawie wszystka mieści się w korycie rzeki. Po następnych 20 minutach Leszczynka wpada do Liśnicy. Przy tak wysokim stanie wody nie ma najmniejszych problemów z pokonywaniem zwałek, większość z nich jest pod wodą, a niektóre można opłynąć bokiem przez las. Jedyny problem to gałęzie i krzaki które ciągle walą nam po twarzy( przydałyby się gogle narciarskie). Ogólnie zakrzaczenie jest średnie. Po 3 godzinach dopływamy do Dobrowa. Tutaj jest do pokonania około 0,5 metrowy próg pod mostem. Warianty są 2: 1-wszy prawy wąski mostek, mała dziura, trzeba dobrze wycelować, gdyż wchodzi się w nią z łuku, lepiej też nie płynąć za szybko bo za progiem w odwoju zderzymy się ze betonową ścianą. Drugi wariant to lewa strona pod dużym niskim mostem, przy dużej wodzie nie powinno być problemów, ale przy małej podobno jest tam masa kamieni - gruzowisko. Ja wybrałem pierwszy wariant - bez problemu. Charakter rzeki nieznacznie ulega zmianie w okolicach Żytelkowa - mniej krzaków bardziej wartki nurt. Tutaj też musimy przenieść kajaki na około 20 m - zastawka i hodowla ryb.(…) Za Żytelkowem krzaki prawie całkowicie znikają, rzeka staje się bardzo przyjemna, niestety tuż przed Białogardem została wyczyszczona i wyprostowana, ale to nie zmienia faktu, że ogólne odczucia po spływie tą rzeką są jak najbardziej pozytywne. Polecam szczególnie kajakarzom z okolicy. Spływ można zakończyć w Białogardzie w dowolnym miejscu. Na przepłynięcie opisanego odcinka trzeba przeznaczyć 5 i pół godziny przy wysokim stanie wody, przy niskim pewnie trochę więcej.
Pozdrawiam i zapraszam. Piotrek” - http://www.forum.splywy.bydgoszcz.pl  28.02.2011r.

(9) Co jest uwidocznione nawet w herbie gminy.

(10) Zespół autorski, Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Tychowo, Uwarunkowania, Tychowo, 2002,s.35. (zw. dalej Studium uwarunkowań dla gminy  Tychowo).

(11) Tak też było i w latach 60,70 a nawet 80 ub. wieku. W ten sposób mieszkańcy uzyskiwali dodatkowy zarobek sprzedając runo leśne do wiejskiego punktu skupu KPLPN „Las” (Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Leśnej Produkcji Niedrzewnej).

(12) Spacer drogami polnymi i leśnymi wokół Dobrowa, zwłaszcza wiosną i latem jest okazją do odkrycia piękna tych ziem; piękna jej przyrody i świata zwierząt i ptaków.

(13) Mapka z nieustalonego źródła.

(14) Zob. Studium uwarunkowań dla gminy Tychowo, s.47-60.

(15) Mike Walker i inni, Formal definition and dating of the GSSP for the base of the Holocene using the Greenland NGRIP ice core, and selected auxiliary records w:”Journal of Quaternary Science”,2009,1(24),s.3-17.

(16) Nazwa nawiązuje do bożka pogańskiego, któremu oddawano cześć na tych terenach w czasach przedchrześcijańskich. Więcej o Trygławie:http://www.tychowo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=219&Itemid=107&lang=pl. 28.02.2011r.

(17) Na samym terenie zakładu oraz po lewej stronie drogi za wschodnim ogrodzeniem i podczas kopania fundamentów pod owczarnię (późń. obora) za południowym ogrodzeniem. Zob. A. Hamling, Odkrycia – pow. Białogard, Dobrowo , w:Materiały Zachodnio-Pomorskie nr22, Szczecin 1956, s.337-338.

(18) Przez archeologów zostali nazwani ludem pragermańskim kultury pomorsko-lateńskiej, podgrupy jastorfskiej – nadodrzańskiej.

(19) W literaturze przedmiotu zwanych czasem kultury wielbarskiej.

(20) P. Kaczanowski, J.Kozłowski, Najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w.), Kraków 1998.

(21) Białogard, Dzięciołowo, Lubiechowo, Ostre Bardo, Rarwino, Stare Dębno, Wełdkówko, Sadkowo – zob. http://www.powiat-bialogard.pl/index.php?objectid=t1441&gl_kat=1%3A2 – 28.02.2011r.

(22) Niewiele zachowało się pamiątek  z  czasów władania Mieszka i Chrobrego Pomorzem. Jedynie w umocnieniach obronnych  grodu w Białogardzie odkryto ślady typowych dla Polan konstrukcji hakowych.
 
(23) Z.Majewski, Zabytkowy park w Tychowie woj.Koszalin w: Koszalińskie Zeszyty Muzealne, Koszalin 1980r. , T.10.s.159. Inne źródła, w tym internetowe powszechnie podają datę 1388r.
 
(23a) Ród von Kleist jest powszechnie przedstawiany w polskich dokumentach historycznych jako zniemczony pomorski Ród Kleszczy(Kleszczów). Jednak autor nie znalazł potwierdzenia tej hipotezy w archiwaliach lub w oficjalnych dokumentach rodziny von Kleist.

(25) Np. w Białogardzie dla potrzeb powiatu rusza budowa kolei, koszarów, szpitala powiatowego.

(26) Wcześniej część Gross Dubberow była własnością rodu von Munchow.

(27) Długo służył jako budynek przedszkola, obecnie dom prywatny.

(29) Autor pamięta pierwszych polskich mieszkańców Dobrowa, którzy zwykle mówili o wsi jako o  Duberowie.
 
(30) Pałac wraz z przylegającym parkiem jest obiektem zabytkowym – nr 415/15.03.1965. Wg legendy pałac posiada sieć podziemnych korytarzy przebiegających  pod całym parkiem. Nie można jednak z nich korzystać  z powodu wypełniających je trujących gazów.
 
(30a) Najnowsze fotografie pałacu (łącznie z fotografią oryginalnej dachówki) z 11.04.2011r. - https://picasaweb.google.com/omacku/Dobrowo# .
 
(31) Park ma opracowaną dokumentację ewidencyjno – techniczną. – zob. Studium uwarunkowań dla gminy Tychowo, dz.cyt. s.65.
 
(31a)Po p.Spychaju funkcję felczera objął już w nowej siedzibie p.Łątkowski, następnie Wiktor Surdyk.

(32) Przed 1939r. dyrektorem szkoły  był Herbert Kümmel, w  ostatnich latach wojny – Julius Radtke z Żytelkowa (Siedkow).

(33) Za 1.100.000zł - informacja z oświadczenia majątkowego radnych gminy Tychowo kadencji 2002-2006.

(34) Urodził się w Kanadzie, w Toronto 7 marca 1953r. Ukończył szkołę muzyczną St. Michael s Cathedral Choir School  oraz Royal Conservatory w Toronto, University of Manitoba i  University of British Columbia. W czasie pobytu w Manitoba pracował jako organista i chórmistrz w St. Mary s Roman Catholic Cathedral w Winnipeg a w Vancouver jako dyrygent Vancouver Island Symphony Orchestra. Po przyjeździe do Polski w 1990r.Michał Oczko zamieszkał w Warszawie, gdzie rozpoczął pracę jako doradca ds. public relations dla firmy Impac Ltd., Nationale Nederlanden (ING) oraz Allianz. Od 2000 roku mieszkał w Dobrowie, gdzie podjął się restauracji pałacu. W 2002r. został gminnym radnym. W 2007 lub 2008 ponownie wrócił do Warszawy, gdzie do ostatnich dni akompaniował warszawskiemu chórowi Cantores Minores, oraz grał na fortepianie na niedzielnych nabożeństwach w Warsaw International Church. Zmarł 18.10.2010r. w Warszawie na atak serca po krótkim pobycie w szpitalu. Prochy zostały przewiezione do rodzinnego grobowca w Toronto.

Perypetie Michaela Oczko związane z rozebraniem mostu w Dobrówku i inne  informacje o pałacu przedstawia reportaż radiowy:

http://www2.polskieradio.pl/reportaz/reportaz.asp?id=3712 – 28.02.2011r.

(35) Od 2001r. przez kilka kolejnych lat  Hotel Prezydent dysponował pokojami dwu i trzyosobowymi wraz z kuchnią, organizował zabawy sylwestrowe oraz zapraszał w celach agroturystycznych –zob. Tychowskie Wieści,2001,nr12 i 2002 nr12. Zob. także  http://www.astur-s.c.dormire.pl/index.php?str=3&akc=szukaj&woj=zachodniopomorskie&obiekt=hotele&rns=50&akc2=woj – 28.02.2011.

(36) Pałac wg internetowych i posiadanych przez autora  informacji   stał się własnością wierzyciela – Banku Gospodarki Żywieniowej III.O. w Warszawie, który przez komornika w Białogardzie stara się go odsprzedać od października 2007r. Oby jak najszybciej zjawił się nowy właściciel, bo budowla popada w ruinę,  a przecież jest to swoista perła architektoniczna gminy i powiatu.

(37) Rejestr zabytków nr 416 z 15.03.1965r.

(38) Kościół Ewangelicko – Unijny w Prusach powstał na początku XVIII w. wskutek połączenia przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III dwóch wyznań protestanckich: Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego i Kościoła Ewangelicko-Reformowanego.

(39) Ewald Albert von Kleist - Schmenzin urodził się 22.03.1890r.,jako syn Hermanna i Elisabeth von Kleist. Po maturze zaczął studiować prawo w Lipsku,  po czym studia kontynuował na Uniwersytecie w Greifswaldzie. W 1921r. stał się właścicielem kilku majątków w powiecie białogardzkim (m.in. Smęcina). W następnych latach był członkiem  Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej(DNVP) i brał udział w dwóch zamachach stanu przeciw nazistom. W roku 1938 wyjechał do Londynu, aby rozeznać stopień poparcia brytyjskiego rządu w sytuacji odsunięcia Hitlera od władzy. Ewald von Kleist żeni się z Anną von der Osten i mają sześcioro dzieci. Ewald i Heinrich, najstarszy z dzieci organizują pierwszy zamach w 1943r. Nie dochodzi on do skutku. Do następnego zamachu Heinrich von Kleist  został zwerbowany przez Clausa von Stauffenberga.  Drugi zamach miał miejsce 20 lipca 1944r. Również nie przynosi rezultatu, choć zginęło kilku najwyższych generałów hitlerowskich. Po klęsce ojciec wraz z synem zostali aresztowani. Z powodu braku wystarczających dowodów Heinrich von Kleist został wypuszczony na wolność, jego ojciec , Ewald został 09.04. 1945r. roku   powieszony w berlińskim więzieniu. [Piękny artykuł o Ewaldzie von Kleist i jego powiązaniach z Pomorzem (w tym Dobrowem) -
http://www.rautszko.pl/pl/o_ewaldzie__wiernosci_i_smecinie

Heinrich von Kleist po wojnie żeni się z Gundulą Freude i z dwójką dzieci mieszkają w Monachium. Od wielu lat współpracuje z organizacjami na rzecz pojednania polsko-niemieckiego. Często odwiedza Polskę i chętnie gości w byłych posiadłościach rodzinnych. W Dobrowie był w 2001 i 2006r.

(40) Cmentarze do dzisiaj posiadają kartę ewidencyjną, choć już dawno temu  zostały  zdewastowane i rozgrabione.

(41) Nr 416 z 15.03.1965
 
(41a) Ksiądz Czesław Berka (4.06.1925 - 10.06.1988). Został wyświęcony na kapłana w 1952r. Od 1964r. do 1988r. proboszcz Parafii Narodzenia NMP w Białogardzie. Długoletni Dziekan Dekanatu Białogard. W czerwcu 1999r. pośmiertnie odznaczony medalem "Za zasługi dla miasta Białogard". Jego imieniem nazwano jedną z ulic oraz rondo w Białogardzie.
 
(42) Ks. Z. Stefański został proboszczem (do 1.08.2011r.)w Uniechowie k. Debrzna, a ks. H. Koska z Uniechowa przeszedł do Dobrowa. Od 1.08.2011r.ks. Koska jest proboszczem Parafii Niepokalanego Serca NMP w Trzebielinie k.Miastka.

(42a) Parafianie z Białego Boru żegnając ks. Józefa Barańczuka, podkreślili jego cechy, które i w Dobrowie będą szczególnie potrzebne w pracy duszpasterskiej:

" Kiedy patrzymy wstecz na długie lata Twojej posługi wśród nas, dostrzegamy, jak wielką wartość mają słowa: "Żyj tak, aby ślady Twoich stóp przetrwały Ciebie”. Ślady Twojej pracy, Księże Proboszczu, dostrzegamy wokół, a ślady Twojej działalności duszpasterskiej tkwią w naszych sercach. Czcigodny Księże Proboszczu, lata spędzone w Białym Borze dowiodły, że jesteś i dobrym kapłanem i dobrym człowiekiem. Wielu z nas od lat podziwia, Księże, Twoją wierność zasadom i odwagę w głoszeniu poglądów, Twój patriotyzm i troskę o los naszej Małej Ojczyzny, Twoje zawierzenie Bogu i Matce Najświętszej oraz ofiarną służbę każdemu człowiekowi."  Wierni Parafii Dobrowo mogli prawdziwość powyższych słów już częściowo zauważyć podczas pierwszych dni duszpasterzowania nowego proboszcza, także podczas uroczystej Mszy św. 13.08.2011r., kiedy to ks. Jubilat obchodził 60-tą rocznicę  swoich urodzin. Fotoreportaż z tego wydarzenia na stronie www.bukowko.pl.
 
(43) Powstał 11.08.2008r. Prezesem została Anna Chmielewska, sołtys Bukówka.
 
(43a) Są to tzw święta nakazane do których od 2003r. zalicza się: Boże Narodzenie, Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (Nowy Rok), Objawienie Pańskie (Trzech Króli), Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało), Wniebowzięcie NMP, Wszystkich Świętych. - zob. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/M/ML/nakazane.html  
 
(43b) Są to święta, które do 2003r. były również nakazane, czyli: św. Józefa (19.03), św.Piotra i Pawła (29.06), Niepokalane Poczęcie NMP (8.12).
 

(44) Obecny sklep P. Marii Stelmach.

(45) Po wojnie kierownikiem młyna był p.Klimaczyński, później p.Biront.
 
(45a) Gorzelnia została wystawiona na licytację na portalu świstak.pl w sierpniu 2011r. Wraz z gorzelnią w Tychowie i Wicewie sprzedający (zapewne Agencja Rynku Rolnego) zaproponował cenę 100 milionów zł. Brak informacji o efektach licytacji.

(46) Amalienhof (Dobrowo Kolonia), Friedrichsfelde, Rozalienhof (Skarszewice).

(47) Świelino miało dodatkowe połączenie z Koszalinem.

(48) Odcinek drogi między Dobrowem a przystankiem kolejowym to ulubiona trasa spacerowa młodzieży z Dobrowa lat 60 i 70 ub. wieku.

(49) Główne hasło NSPAP głosiło, że   Niemcy są narodem panów (Herrenvolk) i z tego faktu są powołani do panowania nad innymi narodami; że należy im się przestrzeń życiowa (Lebensraum), która umożliwi im swobodny rozwój przez następne tysiąc lat (idea Tysiącletniej Rzeszy).  Przestrzeni tej Niemcy mieli szukać przede wszystkim na wschodzie Europy.

(50) W 1933r. było 714 mieszkańców, w 1939 – 665. (Burmistrzem Dobrowa był wtedy Otto Raabe).
 
(50a) Fotografie Stalagu z czasów II wojny światowej - http://www.merkki.com/stalagluft4photos.htm.

Zob.http://www.verwaltungsgeschichte.de/belgard.html - 28.02.2011r.

(51) Praca zb. pod red. A. Czernika, Dzieje Ziemi Białogardzkiej, Wydawnictwo Poznańskie  1972, pr. zb. pod red. B.Polaka, Białogard 1299-1999 Studia z dziejów miasta Koszalin - Białogard. Zob. także http://www.belgard.org/Ortsgesch/Dubberow.htm - 28.02.2011r.

(52) Żołnierze radzieccy dali się poznać mieszkańcom Dobrowa  z racji  częstych ich wizyt we wsi w celach realizacji „handlu wymiennego”. Ten swoisty barter polegał na wymianie zegarków, biżuterii złotej oraz konserw tzw. tuszonek na alkohol, głównie wódkę.

(53) Na tym lotnisku rozpoczął swoją IV pielgrzymkę do Polski Jan Paweł II w 1991r. Obecnie czynione są starania przez władze wojewódzkie, by tam reaktywować port lotniczy Koszalin/Kołobrzeg.

(54) Szczegółowe informacje - http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/198972,polska-miala-arsenal-broni-nuklearnej.html – 28.02.2011r.
 
(55) Więźniom Niemcy „zafundowali” prawdziwy marsz śmierci. Poczynając od Modrolasu, przez Dobrowo, Białogard, Świnoujście, Hamburg dotarli  na południe Niemiec, do Fallingbostel (ok.950km). 2 maja 1945r. tylko nielicznych  oswobodziło wojsko amerykańskie.

(56) Autor używa słowa „wkroczyli” jako najbardziej  odpowiedniego do zaistniałej sytuacji. Propaganda PRL używała określenia „wyzwolili”, ale nie wyzwala się czegoś, co było niepodległe i nieokupowane przez obce wojska od kilkuset lat. Armia Czerwona wraz z wojskiem polskim zajęła te tereny, by ostateczne zniszczyć nazistowski faszyzm w  Niemczech i by - w ramach rekompensaty za ziemie wchłonięte przez ZSRR – mogły tu wzrastać pokolenia Polaków, traktujące Pomorze jako swoją małą ojczyznę.

(57) Zob. „Głos Koszaliński” 1970, nr 55 oraz E.Kosiarz, Wyzwolenie Polski Północnej 1945.

(58) Pozostali w tych wsiach kilka dni, po czym zostali skierowani do walk po drugiej stronie Odry.

(59) Ustalenia konferencji jałtańskiej o oddaniu Polsce tych ziem były  realizowane tylko w niewielkim stopniu. Zmieniło się to dopiero po konferencji w Poczdamie, w lipcu 1945r.,  gdzie  ostatecznie ustalono granicę zachodnią  Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej. Niemniej jeszcze w następnych latach trwała wywózka do ZSRR cennego majątku z  ziem zachodnich i północnych.

(60) W literaturze przedmiotu autor spotkał się z opisami istnienia w tamtym czasie  tablic w języku rosyjskim :”Czerwonoarmisto  stoisz teraz na niemieckiej ziemi – godzina zemsty wybiła”. Był ta zapewne odwet na słowa Himmlera sprzed inwazji na ZSRR w 1941r. „Nawet najmniejsze dziecko w kołysce należy zdeptać jak jadowitą gadzinę”. – zob. A.Szutowicz, Ziemia Drawieńska 2010,nr 81, s.26.

(61) Np. rodzina autora przybyła ze Spędoszyna, obecny powiat Poddębice.
 
(61a) Pracował w niej m.in. Stanisław Pinkos. 
[Marian(Zbigniew) Głodny pamięta działalność gromady w tamtych latach  z racji załatwiania spraw związanych z czasowym zameldowaniem i wymeldowaniem krewnych odwiedzających rodzinę.] 
 
(62) Zarządzenie Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z 29.03.1949 w Monitorze Polskim nr A-19 z 29.03.1949r. s.7-8.
 
(63) Informacje o działalności PGR Dobrowo w latach 1950 – 1980 autor przedstawia  głównie w oparciu o notatki prasowe z Głosu Koszalińskiego i Głosu Pomorza. Wykaz najważniejszych numerów:185 z 1952r.,181 z 1953r.,228 z 1954r.,144,184,253 z 1955r.,189 z 1956r.,256 z1957r.,178,291 z 1963r.,270 z 1965r.,205 z 1966r.,160 z1967r.,55 z 1970r.,264 z 1972r.,143,325 z1973r.,137 z 1974r.,98,302 z 1976r.,219 z 1979r.
 
(64) Anonimowe źródła podają  inne nazwisko pierwszego zarządcy – p. Rakoczego, który z racji swego „kułackiego” pochodzenia najprawdopodobniej zginął śmiercią tragiczną.

(65) W Zabrzu  naprzeciw Muzeum Górnictwa Węglowego znajduje się do dziś pomnik Wincentego Pstrowskiego.

(66) Oprócz dobrych wyników w zbiorach, remontach, wdrażano w gospodarstwie pomysły racjonalizatorskie m.in. przedłużoną ramę podorywkową (z 5 do 7 skib) oraz  zmontowano dłuższą snopowiązałkę.

(67) "Głos Koszaliński”1955,nr 253. Sukces PGR-u nie byłby możliwy bez ogromnego zaangażowania całej rzeszy pracowników. Do tych wyróżniających się ówczesna prasa zaliczyła: Władysława Jagodzińskiego, Kazimierza Joba, Edmunda Szymańskiego, Mariana Sobonia, Hansa Molendę, Ryszarda Kluczyńskiego, Tadeusza Wojtyłę, Grzegorza Kuźnicę, Zdzisława Barczaka, Adolfa Klimaszewskiego, Michała Barskiego, Jerzego Zaborowskiego, Antoniego Torbę, Jana Kluczyńskiego, Włodzimierza (Władysława) Jąkalaka, Zdzisława Wiśniewskiego, Antoniego Stefańskiego, Adama i Adaminę Sokołowskich, Bronisława Wasila, Stanisława Budzińskiego, Józefa Stefańskiego, Władysława Surowca, Wojciecha Fryca, Jerzego Zaborowskiego, Leokadię Kowalik, Józefę Stachnik. p.Stefańską i Terefenko.

(68) W klasie C powiatu białogardzkiego zajął 4 miejsce. Rywale reprezentowali kluby: Włókniarz Białogard, Kolejarz II Białogard, LZS Tychowo, Dębczyno, Sadkowo – zob. „Głos Koszaliński”(GK) 1956,nr 189. LZS, (w późniejszych latach LZS Gryf Dobrowo) kontynuował swoją rywalizację sportową praktyczne każdego roku. I tak w 1970r. w klasie B podokręgu koszalińskiego sezon ukończył na 12 miejscu. Rywalizował z Bałtykiem II Koszalin, Biesiekierzem, Wicewem, Mścicami, Wrzosowem, Ustroniem Morskim, Komasowem, Czarnowęsami, Konikowem, Tychowem, Dobrociechami i Świelinem – zob.GK 1970r, nr 307.

Inne, pełniejsze informacje o historii i teraźniejszości klubu - http://gryfdobrowo.futbolowo.pl – 28.02.2011r.

(69) W 2011 r. Gryf Dobrowo otoczył opieką patronacką dobrowianina  p.Zbigniewa Cabaja – mistrza Europy i wicemistrza świata seniorów. Czyżby było to przyczynkiem do odrodzenia się działalności sekcji podnoszenia ciężarów w Gryfie?

(70) Autor pamięta tłumy dobrowian w świetlicy podczas fragmentów transmisji z pogrzebu prezydenta USA J.F. Kennedy’ego  w listopadzie 1963r.

(71) Usytuowana naprzeciw istniejącego sklepu p.Marii Stelmach.
 
(71a) GK nr 137 z 08.06.1962r.

(72) Państwowe Wieloobiektowe Gospodarstwo Rolne.

(73) W 1965r. PWGR Dobrowo wysłało na eksport 800t. ziemniaków (lenino, flora, wyszoborskie, kaszubskie).
 
(73a) W Brygadzie pracował m.in. ojciec i brat autora. Kierownik - Z. Grzenkowicz  umiera nagle 08.05.1967r. w wieku 35 lat.

(74) Zebrali 380t. zboża z 217ha. W tym sukcesie  mieli swój udział i inni pracownicy. Wg lokalnej prasy byli to:  Jan Malinowski, Teresa Wiśniewska, Zdzisława Pieróg, Katarzyna Martysz, Franciszka Chmielewska, Katarzyna Pazucha, Kazimierz Cieniuch, Władysław Jagodziński –brygadzista, organizator pracy.

(75) Była to najliczniejsza w PGR-ach  organizacja partyjna w ramach województwie koszalińskim.

(76) Zarządca zamienił uprawę jednorocznych roślin motylkowych na wieloletnie trawy z intensywnym nawożeniem. Oprócz tego uprawiał żyto z wyką na paszę, później na tym samym miejscu zasiewał kukurydzę  i sadził ziemniaki.

(77) Wojewódzki Związek Państwowych Gospodarstw Rolnych.
 
(78) Wyróżniający się pracownicy wg ówczesnych władz to: Tadeusz Stojak, Aniela Adamczyk, Józef Woźny, Marian Michaliszyn i Tomasz Winnicki.
 
(79) Czyli pod zasiew  traw, kukurydzy, roślin strączkowych, ziemniaków i buraków.
 
(79a) Szczególnie chodziło o prasę do brykietowania i granulowania suszu.
 
(79b) Konieczną meliorację łąk dla potrzeb PWGR Dobrowo rozpoczęło Rejonowe Przedsiębiorstwo Melioracyjne w Kołobrzegu dopiero w 1976r. Etapami w ciągu 5-ciu lat miało zagospodarować 1600 ha użytków zielonych. Była to inwestycja mocno spóźniona i przerwana wydarzeniami z 1980r.
 

(80) Po Waldemarze Jankiewiczu stanowisko to objął Paweł Hodyński, następnie Kazimierz Krupski.

(81) Po przeobrażeniach ustrojowych od 1993r. mieszkaniami administrowała Spółdzielnia Mieszkaniowa „Promyk”, zlikwidowana w  2010r.

(82) Umowa między Rządem PRL a Rządem ZSRR z 14.07.1978r. o współpracy w utworzeniu na terytorium PRL dwóch wzorowych Państwowych Gospodarstw Rolnych – zob. http://www.muzeumpgr-bolegorzyn.neostrada.pl/historia_pgr.html - 28.02.2011r.

(83) Błędne koło, Reprodukcja kultury podklasy społecznej, UMK Toruń 2006.

(84) A. Willma, PGR i złe miejsce na mapie, w: „Gazeta Pomorska” 27.08.2010r.

(85) W 1988 r. chleb był dostępny (tak jak i w innych wsiach) trzy razy w tygodniu, o bułkach i  tzw. słodkim pieczywie można było tylko pomarzyć. Wędliny i mięso (choć na kartki) były dostępne tylko w Białogardzie lub Koszalinie.

(86) Ośrodek mieścił się w budynku obecnego sklepu p.Marii Stelmach, po przeciwnej stronie.

(87) J.U.,Jeszcze nie w ostrogach, w:„Zbliżenia”,1988,nr23/435,s.4.

(88) M.in. Jerzy Napora i Jan Malinowski.
 
(89) Raport z działalności AWRSP za 1994r., załącznik nr 2 i 5.

(90) PR „Ranczo” było w 2002r. trzecim przedsiębiorstwem pod względem wielkości w gminie Tychowo.

(91) " Po likwidacji pegeerów do dziś mam kaca. Wieś nie była do tego przygotowana. Nikt nie nauczył ludzi zaradności. Powiedziałem wtedy, że muszą minąć dwa pokolenia, 40 lat, żeby odrodziła się wieś. Ale trzeba było to przeciąć. To był dramat ludzi, ból połowy Polaków, bo tylu ludzi mieszkało wtedy na wsi. Do dziś mi to ciąży. Czy można było zrobić to inaczej? Chyba nie” - Michał Wojtczak, zastępca Leszka Balcerowicza, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa w rządzie Tadeusza Mazowieckiego – zob. R.Laudański, Drugie życie milionera w:

http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/drugie-zycie-milionera-35564.html -28.02.2011r.

(92) B.Kozłowski –  Utworzenie Państwowych Gospodarstw rolnych, http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=243908  – 28.02.2011r.
 
(93) J. Litwiński,U.Sztanderska,A.Giza-Poleszczuk - Rynki pracy na obszarach popegeerowskich. Raport z badań. MPiPS Warszawa 2008.
 
(93a) Dr Marek Szczepański jest pracownikiem Katedry Nauk Ekonomicznych Politechniki Poznańskiej. Specjalizuje się w badaniach systemów emerytalnych, a także w problematyce dotyczącej finansów przedsiębiorstw i bankowości. Jest autorem ponad 40 publikacji naukowych, w tym 2 książek na temat dylematów reformy systemu emerytalnego w Polsce oraz stymulatorów i barier rozwoju zakładowych systemów emerytalnych. Pracował 11 lat w sektorze bankowym.
 
(93b) Zostawieni w lesie - wpis na blogu - zob. http://marekszczepanski.blox.pl/2011/05/Zostawieni-w-lesie.html - 22.08.2011r.
 
(94) W marcu 2002r.nastąpiła kradzież wszystkich komputerów z pracowni.
 
(95) "Tychowskie Wieści”, 1999,nr3.

(96) Autor w swoim imieniu i   innych osób związanych sentymentalnie z Dobrowem postuluje o rozważenie prośby o stworzenie strony internetowej szkoły, aby będąc z dala od rodzinnej wsi  można było dowiadywać się na bieżąco, co dzieje się w życiu szkolnym i w życiu wsi.

(97) Ruth von Kleist – Retzow (1867 – 1945). Niemiecka działaczka kościelna i społeczna o zacięciu pisarskim. Współpracowała z Ewaldem von Kleist w przygotowaniach do zamachu na Hitlera.
 
(98) „Kurier Szczeciński” ,2007.07.02.

(99) Autor składa serdeczne podziękowanie wszystkim nauczycielom krzewiącym miłość do małej i dużej Ojczyzny, szczególnie p. Magdalenie Periżok- Kowalczyk, która zasługuje na miano spiritus-movens szkolnych  przedsięwzięć  społeczno - patriotycznych.

(100) M.in. mistrzostwo powiatu w piłce siatkowej dziewcząt w 2006r, chłopcy zajęli III miejsce a w 2008 – II. W 2006r. SP Dobrowo zajęła I miejsce w Biegu Papieskim w Karlinie.

(101) Drużynę harcerska prowadzą M. i R. Falanowie.

(102) „Tychowskie Wieści”,1999, nr3.

(103) Dobrówko to przysiółek Dobrowa, Głuszyna (Dowenheide) – niezamieszkałe zabudowania po byłej leśniczówce 1km na zachód od Jez. Dobrowieckiego Małego. Skarszewice to dawniejszy Rozalin. Modrolas w późniejszych latach stał się częścią sołectwa Retowo.

(104) W konsultacjach wzięło udział 38 % uprawnionych do głosowania, za było 40% głosujących , przeciw – 60.

(105) W festynie zorganizowanym 04.08.2007r. uczestniczyło ok.700 osób.

(106) W 2003r. reprezentacja Dobrowa zajęła I miejsce.

(107) OZ Dobrowo to wzorcowo wyposażona placówka tego typu, do tego stopnia, że w Dobrowie autor usłyszał dowcip mówiący o tym, że kto chce mieszkać w pięknym lesie z krystalicznie świeżym powietrzem, przy tym dobrze, regularnie i za darmo jeść, później poćwiczyć w siłowni z prawdziwego zdarzenia lub posurfować po szybkim Internecie powinien… wejść w konflikt z prawem i udać się do OZ Dobrowo?!

(108) Gratulacje należą się mieszkańcom gminy i władzom samorządowym z p. burmistrz na czele – Elżbietą Wasiak. To duża sztuka w tak krótkim czasie od wyborów w 2006r., bez specjalnego doświadczenia w pracy samorządowej, doprowadzić gminę do tak wysokiego miejsca w rankingu.

(111) Wszystkie dokumenty dostępne na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w  Tychowie - http://bip.tychowo.pl/

(112) M.Walkusz, Strategia rozwiązywania problemów społecznych w gminie Tychowo, wstęp.

(113) W kosztach miała partycypować gmina, Powiatowy Urząd Pracy, PFRON, miejscowi pracodawcy, stowarzyszenia i organizacje pożytku publicznego oraz Unia Europejska w ramach środków pomocowych.

(114) Np. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej mógłby zakupić jednorazowe opakowania do dystrybucji żywności z UE. To niby drobiazg, ale ważny w sposobie traktowania ludzi ubogich. Inny „drobiazg” mogący  poprawić nastroje mieszkańców gminy borykających się z biedą. Od stycznia 2011r. osoba starająca się o pomoc społeczną musi sama dostarczyć zaświadczenie z PUP Białogard do gminy Tychowo. W praktyce oznacza to, że najpierw z Dobrowa trzeba pojechać do powiatu (o ile są pieniądze na bilet), później z powrotem przez Dobrowo do Gminy. Czy nie można dla tych najbardziej potrzebujących w gminie uprościć procedurę dostarczania zaświadczeń?

(115) Plan, który powinien obejrzeć każdy dobrowianin jest opublikowany na stronie internetowej - http://bip.tychowo.pl/home/Inne-akty-prawne/MIEJSCOWY-PLAN-ZAGOSPODAROWANIA-PRZESTRZENNEGO-MIE.aspx  oraz w Dzienniku Urzędowym Województwa zachodniopomorskiego nr 114 z 15.11.2007r.

(116) § 6  Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego miejscowości Dobrowo.

(117) Dobrowo było gminą przed II wojną światową i krótko po wojnie.

(118) Zwłaszcza w zakresie pomocy charytatywnej, zwalczania patologii, opieki nad dziećmi i młodzieżą, troski o ochronę zabytków Dobrowa czy  budowy przewidywanego parkingu w okolicach kościoła.
 
(118a)  Wszelkie historyczne fotografie Dobrowa i wspomnienia o wsi (choćby krótkie) można przesyłać na adres mailowy lub pocztowy autora. Fotografie po zeskanowaniu będą odsyłane właścicielom.

(119) Kontynuacja obecnego trendu mającego miejsce w szkole.

(120) Projekt ma na celu aktywizację wsi Pomorza Środkowego dotkniętych strukturalnym bezrobociem w celu przeprowadzenia zmian prorozwojowych, a co za tym idzie poprawę jakości życia mieszkańców wsi, szczególnie pegeerowskich.

(121) Pomysł może wydawać się śmieszny lub co najmniej kontrowersyjny, ale podobne praktyki są stosowane np. w niektórych wsiach niemieckich i są bardzo cenione przez mieszkańców.

(122) przekształcenia Struktur Regionalnych- Aspekty Społeczne, Ekonomiczne i Społeczne,s.346.

(123) "Ask not what your country can do for you – ask what you can do for your country?"-  Nie pytaj co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj co ty możesz zrobić dla swego kraju - J. F. Kennedy – fragment mowy z zaprzysiężenia na urząd prezydencki, 20.01.1961r.



                                                                             
 
 
 
 
Hostowane na o12.pl